REKLAMA
Uroczystym wręczeniem dyplomów z naukowym tytułem bakałarza (dla tych, którzy zaliczyli jeden semestr) lub magistra (dla studiujących przez cały rok) zakończył się 18 czerwca wiosenny semestr Białołęckiego Uniwersytetu Dzieci, prowadzonego przez Fundację Ave przy wsparciu miejskiego biura edukacji.
Roześmiane twarze dzieci, rodziców, dziadków, nauczycieli i pań woźnych towarzyszyły kolejnemu, bardzo udanemu piknikowi rodzinnemu w podstawówce na Podróżniczej.
Sprawa podjeżdżania zmotoryzowanych rodziców pod samo wejście do Szkoły Podstawowej nr 314 na ul. Porajów ciągnie się już wiele lat. Nie pomagają interwencje dyrekcji i rady rodziców u władz dzielnicy, bądź spółdzielni mieszkaniowej, do której należą drogi dojazdowe do szkoły, nie pomagają też interwencje w policji czy straży miejskiej.
Całkiem nowa sauna, doposażona siłownia, parking pobudowany kosztem boiska wielofunkcyjnego i plac zabaw z nawierzchnią z kamieni o średnicy 2-3 cm - to tylko niektóre niezrozumiałe inwestycje w Szkole Podstawowej nr 154 przy ul. Leśnej Polanki.
Chodniki, trawniki i zatoka autobusowa pod Szkołą Podstawową nr 112 i Gimnazjum nr 164 na ul. Ostródzkiej są notorycznie zastawiane przez parkujące tam samochody. Dlaczego? Ponieważ rodzicom nie chce się zostawiać aut kawałek dalej, na ul. Hemara.
- Bardzo często teren parkingu przed budynkiem przy zespole szkół na ul. van Gogha jest zaśmiecony. Zimą nie był w ogóle odśnieżany i często nie świeciły się tu latarnie. Teraz jest już oświetlony, ale śmieci i złe wrażenie zostało - alarmują mieszkańcy.
Zakończył się właśnie pierwszy etap naboru do miejskich przedszkoli. W tym roku o dziwo na Białołęce jest mniej chętnych niż zaplanowano miejsc.
Sale lekcyjne pękają w szwach, a pomieszczenia po tzw. mieszkaniach nauczycielskich w Szkole Podstawowej nr 257 na Podróżniczej wciąż stoją puste i nie mogą doczekać się adaptacji.
Toalety w Szkole Podstawowej nr 314 są w fatalnym stanie. - Nie były remontowane od początku istnienia placówki, czyli 26 lat. Nasze dzieci nie chcą z nich korzystać, budzą w nich obrzydzenie - alarmują nas rodzice.
Władze Białołęki ogłosiły niedawno plany budowy nowych szkół. Jeszcze przed wyborami były to dwie placówki - na Ceramicznej i Hanki Ordonówny, potem tę lokalizację zmieniono na okolice Głębockiej lub Hemara.
- W szkole nr 314 przy ul. Porajów korytarze otwierane są dopiero tuż przed ósmą, a starszych dzieci nie przyjmują do świetlicy. Żeby zdążyć do pracy musimy zostawić dzieci parę minut po siódmej - alarmują rodzice.
Przez dwa lata toczyła się batalia o uratowanie przedszkola na ul. Liczydło. Władze dzielnicy pod presją rodziców były zdeterminowane, aby budynek kupić.
Jedyne miejsce dla dzieci z zaburzeniami takimi jak np. ADHD czy autyzm znajduje się na Toruńskiej. Dla kogo jest to szkoła, czym się różni od "zwykłych" podstawówek - na te i inne pytania odpowiada wicedyrektor i współzałożycielka szkoły Magdalena Zawadzka.
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem w ostatnim "Echu" artykuł wiceburmistrza Piotra Jaworskiego o budowie nowych szkół w dzielnicy. Wszyscy doskonale wiemy, że - obok nowych ulic, obiektów rekreacyjnych i sportowych, kulturalnych, placówek ochrony zdrowia, żłobków i przedszkoli - Białołęka potrzebuje nowych szkół.
Sytuacja demograficzna Białołęki, z punktu widzenia zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc w szkołach, budzi duże zaniepokojenie. Szczególnie trudno może być w podstawówkach już w 2013 r.
Drożeją posiłki w szkołach, bo coraz więcej placówek korzysta z cateringu. Tylko nieliczne mogą pochwalić się własnymi stołówkami.
Na październikowej sesji rady dzielnicy, podczas opiniowania budżetu na 2011 rok, radni zmienili lokalizację budowy szkoły (pierwotnie planowanej w latach 2011-2014) - z Nowodworów na teren Zielonej Białołęki.
Czy wiecie Państwo jak wygląda dostojna sala konferencyjna białołęckiego ratusza w sobotnie poranki? Zupełnie nie przypomina miejsca, w którym radni decydują o remontach ulic i budowie chodników.
Przyzakładowe przedszkola kojarzą się nam z czasami głębokiego PRL-u, kiedy władza dążyła do tego, aby mieć swoich pracowników pod maksymalną kontrolą.
Radni Białołęki zrezygnowali z budowy szkoły podstawowej przy ul. Hanki Ordonówny na rzecz nowej placówki na wschodniej Białołęce. Do 2013 roku ma też powstać podstawówka przy Ceramicznej w miejscu wcześniej rezerwowanym dla liceum.
LINKI SPONSOROWANE