REKLAMA
Gdzie się schować na wagarach przed oczyma niepowołanych? Tam, gdzie wzrok nie sięga: na dachu 10-piętrowego bloku.
Jedną z najgorszych rzeczy, jakie się mogą trafić po pijaku, to włączenie się trybu "Jasia Wędrowniczka". Żeby temu zapobiec, Dorian C. podjął konkretne środki.
Wiadomo, że dobry dżokej wzrostem i posturą nie grzeszy. Nic dziwnego też, że czasami musi sobie radzić z większymi od siebie.
Wzrokowcy przydają się w policji - rzuci taki okiem, zapamięta, a później w odtwarzaniu twarzy rzezimieszków takie zapamiętanie jest nieocenione. Obywatel z Chodeckiej dzięki swojej pamięci pomógł w ujęciu złodzieja.
Gdyby nie postęp technologiczny, publikowanie tekstów na stronie Echa byłoby utrudnione ze względu na znikomą możliwość dystrybucji kamiennych płyt. Gdyby nie pogoń za postępem technologicznym, bracia J. z Targówka nie stanęliby przed sądem...
Osoby dramatu już znamy, miejscem były okolice Trasy Toruńskiej, a rzecz rozegrała się w niedzielne południe.
Ludzie gubią różne rzeczy: w autobusach rękawiczki, w krzakach wianuszek ruciany, w barach zdrowe wątroby, na Gościeradowskiej sejfy...
W połowie lutego w domu należącym do starszej kobiety jeden bezdomny zaatakował drugiego.
Trzeba nie mieć serca, żeby znęcać się nad matką, zwłaszcza schorowaną. Adam W. z Malborskiej od sześciu lat swoje niewielkie ego podbudowywał wyżywając się na rodzicielce.
Są rzeczy, których się kompanowi od kieliszka po prostu nie robi. Nie wypija się kolejki bez niego, nie podrywa jego kobiety, a już na pewno nie kradnie się całej odprawy emerytalnej...
Chociaż Jarosław Kaczyński widział wilcze oczy Tuska, to jednak nie rzucał się z tego powodu na niego z pięściami. Nastolatki z Targówka stwierdziły, że trzynastolatce w windzie z oczu źle patrzyło, więc profilaktycznie ją sprały.
Big Cyc nawoływał do zmiany płci, jednak zrobić to tylko po to, żeby oskubać poszukującego kobiety studenta - to już podłość i wyrachowanie. Niestety, na Targówku znaleźli się właśnie tacy "niepewni płciowo".
Można się zdrowo przejechać na nieznajomości prawa. Daniel B. z Targówka już chyba nigdy w życiu nie będzie uważał tak, jak w tytule.
Czasem jest tak, że się robi różne rzeczy lewą ręką przez prawe ramię. Niby liczy się efekt, ale po co utrudniać sobie życie? Dwóch nastolatków z Targówka swój cel osiągnęło, ale będą mieli z tego tytułu przykrości...
Gość w dom, Bóg w dom - mówiło przysłowie. Czasy się zmieniają, a przysłowia też powinny, bo niektórzy goście ewidentnie gościnności nadużywają. Ot, na Targówku chociażby.
Żeby prowadzić samochód, trzeba mieć prawo jazdy, żeby mieć broń - trzeba mieć pozwolenie. A żeby mieć dziecko?
Od niedawna kodeks karny przewiduje przestępstwo stalkingu, czyli uporczywego nękania osób. Na Targówku jest już pierwszy stalker: 26-letni Patryk S.
Wielu marzy o tym, żeby pojechać do Ameryki. Tymczasem Ameryka przyjechała na Targówek i wydaje się, że nie ma czego żałować, że się tam nie jest...
Niby nie ma ceny na zdrowie, ale dla chcącego nic trudnego. Dowiódł tego Daniel S. na Targówku.
Coraz mniej jest takich prawdziwie obowiązkowych ludzi. Grzegorz B. z Targówka należy jednak do tej zanikającej grupy.
LINKI SPONSOROWANE