Obowiązek przede wszystkim!
21 grudnia 2011
Coraz mniej jest takich prawdziwie obowiązkowych ludzi. Grzegorz B. z Targówka należy jednak do tej zanikającej grupy.
GKP Targówek: Biuro Sportu niszczy nas celowo!
- Przez półtora roku zabrano nam 630 tys. zł z tytułu zwrotów, braku dotacji, wyrzucenia z programu rewitalizacji klubów sportowych. Władze nie chcą pomóc. Chcą nas zniszczyć! 3,5 ha w pobliżu przyszłej stacji metra jest warte 80 mln zł - mówi Zbigniew Bucoń. "Echo" rozmawia z wieloletnim prezesem GKP Targówek.
Rzucił kilka niepochlebnych słów, po czym opuścił niegościnne progi. Na zewnątrz wsiadł na rower, ale daleko nie odjechał: przechodzący akurat dzielnicowy widząc stan rowerzysty podjął interwencję.
Wzburzona krew Grzegorza znów dała o sobie znać. Podczas awantury, jaką wywołała (krew, bo przecież nie Grzegorz), działo się tyle, że wystarczyło na znieważenie policjantów, naruszenie nietykalności tychże, stosowanie groźby bezprawnej i spowodowanie zagrożenia zarażeniem HIV, bo rozbuchany 36-latek swą wzburzoną krwią zdołał jeszcze opluć kilku mundurowych.
Alkomat wykazał dwa promile, więc jazda na rowerze pod wpływem była już tylko formalnością.
A wszystko przez poczucie obowiązku...
TW Fulik
na podstawie informacji policji




































