American gangsta na Targówku
10 stycznia 2012
Wielu marzy o tym, żeby pojechać do Ameryki. Tymczasem Ameryka przyjechała na Targówek i wydaje się, że nie ma czego żałować, że się tam nie jest...
Gdzie ojciec Jana Kobuszewskiego miał swój bazar?
Trwa projekt "Wielokulturowe Bródno", realizowany przez Dom Kultury "Świt" pod patronatem "Echa Targówka". Dziś prezentujemy wspomnienia z ulicy Białołęckiej.
Postanowił pokazać dzikusom ze Starego Kontynentu, jak się bawi prawdziwy Amerykaniec. W tymże celu pojawił się przy wiacie przystankowej nieopodal Szpitala Bródnowskiego, rozpizgał w drobny mak szyby na przystanku, po czym odjechał w stronę zachodzącego słońca szwedzkim czterokołowym rumakiem jako pasażer.
Miał pecha, bo wszystko widziało oko Wielkiego Brata. Pracownicy monitoringu powiadomili o incydencie policję, a ta nie miała większych problemów z odnalezieniem samochodu i jego zawartości, w tym Mateusza N. W chwili zatrzymania chłopię miało prawie dwa promile we krwi, więc przy okazji pobytu w Polsce zaliczyło też niewątpliwą atrakcję pobytu w izbie wytrzeźwień.
Po wysłuchaniu zarzutu zniszczenia mienia, poddał się dobrowolnie karze sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, 600 złotych grzywny oraz obowiązkowi naprawienia szkody.
Dawno temu, w czasach, których nawet Fulik nie pamięta, była taka wystawa "Oto Ameryka", gdzie pokazywano zgniły Zachód, imperialistyczną stonkę i rozbuchane orgie zakrapiane Coca-Colą. Mateusz pewnie robiłby tam za rozbijacza i desperados. Może i słusznie?
TW Fulik
na podstawie informacji policji





































