Sąd za lody na patyku
21 listopada 2011
Trzech chłopców w wieku 10,12 i 13 lat ukradło ze sklepu spożywczego przy ulicy Malborskiej lody na patyku. Towar był wart niecałe 5 zł. Właścicielowi sklepu udało się ująć tylko najstarszego ze sprawców.
Kiedy powstanie druga jezdnia Wincentego?
Spodziewanym terminem poszerzenia ruchliwej ulicy Bródna już nie jest rok 2030, ale... "święty nigdy".
Pozostali sprawcy kradzieży zostali przesłuchani w późniejszym terminie. Zebrane przez policjantów z zespołu do spraw nieletnich z Targówka materiały trafiły do sądu rodzinnego.
A teraz wyjątkowo poważnie: wiadomo, że kradzież to rzecz naganna, ale czy w Polsce sądy nie mają poważniejszych spraw na głowie, niż zajmować się - pardonnez-moi - pierdołami w sprawach za pięć złotych? Chyba bardziej wychowawcze dla małolatów byłoby obcięcie kieszonkowego, pokrycie strat z nawiązką przez rodziców i tyle. Nie tak dawno w Rzeszowie bodajże sądowa maszyna ruszyła w sprawie kradzieży przez nastolatka złotówki z wózka sklepowego. Warszawa ma parcie na bycie najlepszą we wszystkim i pozazdrościła stolicy Podkarpacia?
TW Fulik
na podstawie informacji policji








































