REKLAMA
Nie te czasy... Okradł kolegę z pracy. Jak Wojtek został strażakiem. Mój dom to moja twierdza.
Znieważył, uderzył, rzucił. Pędził, pędził Grzesio niczym błyskawica... Nie trąb koło domu... Nauka skakania. Zdrowo przepłacił.
Do Kalisza przez dołek. Nie drażnić pacjentów! Znowu pijany dziadek. Alfonsi - ochroniarze.
Przecież bronili mamusi. MMA na Bielanach. Domorośli kiperzy.
Fajki pójdą z dymem. Rolex co w oczy kolex. Straszny dziadunio. Z wagarów do aresztu.
Na wyrwę. Pijacki dubel. Obuwniczy magik. Z Bielan do Włocławka za 80 złotych. Zabiła (jak) psa. Miał naprawić - zezłomował.
Nie tylko w cyrku. Na sąsiada.
Młody i zdolny. "Kiper" za kratki. Brat brata tasakiem. Złodzieja wskazał automat. Bryka za dwa tysiące. Z cmentarza do paki.
Kobiecie się nie odmawia. Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? Odzyskali zagęszczarkę.
Podpalił dla fantazji. Upomniał się o łańcuszek - został pobity. Przywłaszczył pieniądze szefowej. Niecierpliwość nie popłaca.
Stały klient. Nie czyń drugiemu... Zimny prysznic w myjni. Za 150 złotych zrobili demolkę. Kłamstwo nie popłaca.
Po prostu lubił... szkło. Legenda z wysokim napięciem. Pracowity taksówkarz. Gościnność nie popłaca. Matka nie chciała wydać syna. Rozbili mu nos, bo odmówił papierosów. Maślany interes.
Nie pozwolił wyprawić córce komunii. Zostało mu 47 dni. Historia pewnego laptopa. Słona zapłata. Trafiła kosa na kamień.
Adios pomidory. Pogadali ze skuterem. Remont po warszawsku. Teraz nam się nie wywinie. Jak dobrze mieć... sąsiada.
Koleżeńska pomoc. Zabiję. Wyrodny syn.
Nie chcą płacić na rodzinę. Okradł go zięć. Znalazł sposób na złodzieja.
Nocna jazda. Koleżeńska przysługa. Pijana babcia. Rodzinne złośliwości. Nękała smsami. Kop sobie dołek. Codziennie kopał w drzwi sąsiadki. Zgłoś się po rower.
Żarliwie pielęgnował paprotki. Nóż rozładował atmosferę. Oszustka z pieprzykiem. Klamkowi złodzieje. Awantura w taksówce.
Pobicie za brak papierosa. 200 m od matki to za dużo. Zemsta na ojcu. Zdrowe zęby to podstawa. Córka okradła matkę. Miłość i reklamówka na głowie. Rowery do odebrania. Wolał być złodziejem niż frajerem.
Kazali ofierze zjeść własne włosy. Balkon czy wychodek? Tankowanie po bielańsku. Groził, że zabije. Znała się na rzeczy.
LINKI SPONSOROWANE