REKLAMA
Parafrazując pewnego Józefa Wissarionowicza, dług jednostki to tragedia, długi milionów to statystyka. Dlatego niniejszy tekst nie ma nic wspólnego z upadłością Grecji, zajmijmy się natomiast Rafałem P. z Bielan.
Bielańska policja poszukuje dwóch oszustek, okradających starsze osoby na terenie dzielnicy.
Powszechna opinia głosi, że najwybitniejszymi mistrzami patelni są mężczyźni. Bracia G. z Bielan potwierdzają ten stereotyp, chociaż akurat o tradycyjne wykorzystanie tego kuchennego naczynia nie chodziło...
Pudzian, odkąd wycofał się z zawodów najsilniejszych mężczyzn na świecie, nie ma następców, choć wielu próbuje. Noszenie ciężkich przedmiotów czy rzucanie nimi na odległość, to dyscypliny, od których można zacząć treningi. Trzeba tylko uważać, gdzie i czym się ćwiczy...
Kradli na wnuczka, na elektryka, czasem nawet na cygańską kurę się zdarzało - ale na Bielanach teraz kradnie się na legendę. Trzeba tylko mieć ją opracowaną. Tak, jak Piotr Ś.
Przemek z Bielan ma 15 lat, spore doświadczenie alkoholowe i nieposkromiony charakterek. Teraz do tej listy będzie mógł dopisać znajomość z systemem penitencjarnym.
Co prawda uczą metodami brutalnymi, ale trzeba przyznać, że w krzewieniu akceptacji dla różnic narodowościowych Zbyszek, Ufo, Afro i Kwiatek kładą wielkie zasługi. Działo się to w zeszłym miesiącu, więc specjalnie aktualne nie jest, ale pouczające.
Są takie chwile w życiu Fulika, kiedy ma ochotę nieskrępowanie ryknąć: "W łeb se walnij, półgłówku!". Dokładnie tak, jak w poniższym przykładzie.
O metodzie "na wnuczka" słyszał już chyba każdy, ale żeby kraść "na babunię"? Na Bielanach okazuje się, że można.
Czym - to już każdy musi dopowiedzieć sobie sam, acz znawcy warszawskiej gwary tudzież grypsery nie będą mieli z tym problemu. Tak bowiem nazywano osoby trudniące się sutenerstwem.
Osobom niepełnoletnim alkoholu się w Polsce nie sprzedaje. 14-letnia Aleksandra z Bielan obeszła ten zakaz.
Nowoczesne technologie w służbie porządku publicznego - mówiąc krócej: monitoring - pomogły w schwytaniu dwóch rabusiów na Bielanach.
Kiedyś zazdrosny mąż brał flintę i gachowi odstrzeliwał to i owo. Teraz na Bielanach wystarczy siekiera.
Równie oryginalna pisownia, co towar przechwycony przez bielańskich policjantów. A było tego za ponad 470 tysięcy.
Najlepszą obroną jest atak. Kiedy na Bielanach zarzucono złodziejowi, że okradł sklep, ten zaripostował, że został oszukany.
Nie trzeba noża czy pistoletu, żeby sterroryzować ofiarę. Wystarczy strzykawka i igła.
Do dóbr osobistych, które w Polsce podlegają ochronie, należy m.in wizerunek. I o ochronę wizerunku chodziło młodzieży, która zdemolowała blokowy monitoring na Bielanach.
Po pijaku większość ludzi dostaje skrzydeł i nadludzkiej odwagi. Mieczysław G. z Bielan rodzinie potrafił się postawić tylko na bani...
Policjanci nie tylko łapią przestępców i wlepiają mandaty. Na Bielanach także eskortują rodzące na porodówkę!
Co prawda minęły czasy, kiedy za meblami stało się w nocnych kolejkach, ale okazuje się, że nadal są miejsca w Warszawie, gdzie łóżko jest towarem deficytowym.
LINKI SPONSOROWANE