REKLAMA
Znacie to: dla innych nie mieć czasu, albo - co jeszcze gorsze - traktować ich jak konkurentów, których trzeba przechytrzyć lub pokonać? Nasze codzienne życie raczej nie jest łatwe. Za to łatwo mogą nas pochłonąć troski o własne sprawy, o własne szczęście. I wtedy rodzą się takie postawy.
Obrzeża Białołęki, będące zieloną wizytówką dzielnicy zawdzięczają swój niepowtarzalny klimat lasom Białołęki i Choszczówki oraz szeregowi małych zagajników porozrzucanych po ich terenie. Mieszkańcy nowo powstających osiedli przy ul. Głębockiej, widząc wokół mnóstwo zieleni mają nadzieję, że tak pozostanie.
Nie ukrywam, że zainspirował mnie jako obywatela i historyka do skreślenia tych kilku zdań tekst Bartłomieja Włodkowskiego pt. "Kandyduję i niczego nie obiecuję" z ostatniego numeru "Echa".
Pani Teresa mieszka na nowym osiedlu przy ulicy Myśliborskiej. W lipcu administracja odłączyła jej wodę.
Trzy promile alkoholu mieli we krwi kierowcy złapani na początku października przez policjantów z Białołęki.
Od września br. w Ośrodku Pomocy Społecznej przy ul. Milenijnej czynny jest zupełnie nowy dział pomocy specjalistycznej. Pomaga osobom, które nie radzą sobie z trudnościami życiowymi.
"... ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców".
Rozstrzygnięto program stypendialny "Dla Edukacji" adresowany do młodzieży gimnazjalnej, licealnej i studenckiej z terenu Mazowsza, ogłoszony przez Fundację AVE. W I edycji można było otrzymać 5 stypendiów po 2 tys. zł do wydania do grudnia 2006. Termin składania wniosków minął 21 sierpnia.
Blok przy ulicy Atutowej 13 wygląda groteskowo. Dwie trzecie budynku są jak nowe, zaś jedna trzecia jest, delikatnie mówiąc, w ruinie. Mieszkańcy nie mogą nic na to poradzić. Od lat bezskutecznie starają się o wykupienie użytkowanych przez siebie lokali. - Niech pani napisze, że to jest reportaż z białołęckich slumsów - proszą.
Na ulicy Strumykowej stanęła niedawno barykada. Ma ona odgrodzić część drogi należącą do spółdzielni Imperium od części dobudowywanej właśnie przez dzielnicę. - Grodzenie jest nielegalne - mówi wiceburmistrz Tadeusz Semetkowski.
Białołęka zmienia się w szybkim tempie. Bez sentymentów nikną dawne pola, pozostały już tylko śladowe resztki rolnictwa. Po prawej stronie kanału Żerańskiego już nikt nie sieje ani nie zbiera. W tym samym tempie giną i tak nieliczne zabytki.
Nie będę obłudny i powiem wprost - męczą mnie kinderbale. Kilkoro dzieci i rodziców stłoczonych na małej przestrzeni nie jest dla mnie najlepszym sposobem spędzania wolnego czasu.
Stowarzyszenie Zielona Białołęka zaprasza na piknik rodzinny "Pożegnanie lata na zielonej Białołęce".
Pamiętam, jak 2-3 lata temu "Echo Białołęckie" zamieściło cover story pt. "Nie ma o czym pisać". Tytuł (nawiązujący do jednej z piosenek Jacka Kaczmarskiego) miał odzwierciedlać samorządowy i społeczny marazm dzielnicy. Forum internetowe też było wtedy raczej apatyczne.
Trzy miesiące spędzi w areszcie diler narkotyków zatrzymany przez policjantów z Białołęki. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.
Policjanci z komisariatu na Białołęce zatrzymali czterech kilkunastoletnich chłopców, którzy najpierw dokonali rozboju, a później chcieli wymusić okup za skradziony telefon komórkowy.
Niecałe 10 procent problemu rozwiązały władze Białołęki stawiając na Odkrytej przedszkole dla blisko 200 dzieci (w lutym urząd informował, że ten sam budynek pomieści maksimum 150).
Bardzo ciekawie zapowiada się wrzesień w Fundacji AVE.
Z czym kojarzy się słowo AVE? Mieszkańcom Białołęki na pewno z Avetkami, czyli z jednym z chórów działających od ponad 10 lat przy Fundacji AVE.
U zbiegu ulicy Białołęckiej i Trasy Toruńskiej od kilku miesięcy można oglądać krajobraz jak po wojnie: wypalone fragmenty zabudowań, osmalone kikuty drzew, walające się śmieci, smętne resztki ogrodzenia. Straż miejska obiecała "Echu" odnalezienie właściciela.
LINKI SPONSOROWANE