REKLAMA
Mówi się, że stalking, czyli uporczywe nękanie innych osób, jest domeną mężczyzn. Tymczasem na Białołęce okazało się, że kobiety też sobie nieźle folgują w tej dziedzinie...
Policjant to powołanie, a nie zawód, bo bez względu na to, czy się pełni służbę czy nie, pewne wyuczone zachowania zawsze wyjdą na jaw. Tak było na Białołęce.
Mężczyzna utonął w poniedziałek w Kanale Żerańskim.
Stara zasada najmowania ekipy remontowej brzmi "Nigdy nie wkurzaj remonciarza". Bo to albo złośliwie będzie krzywo ściany kuł, albo okno da nie tam gdzie trzeba, albo pobije i okradnie...
Policjanci z Białołęki poszukują czternastoletniego Krystiana Węgrzynowicza. Chłopiec przed kilkoma dniami wyszedł z domu przy ul. Sąsiedzkiej i dotychczas nie wrócił.
Siedem rozbojów z bronią w reku, w tym cztery na Białołęce - takie zarzuty ciążą na Krzysztofie W., zatrzymanym przed kilkoma dniami.
Każdy, kto ma sentyment do Fiata Uno, pewnie z jakąś satysfakcją przyjmie informacje o rajdowym zacięciu tego samochodu.
W październiku ruszył proces Mariusza W., byłego komendanta policji na Białołęce, oskarżonego o morderstwo biznesmena, którego ciało znaleziono w podlegionowskich lasach na początku ubiegłego roku.
Kamil N. z Białołęki w pogoni za technologicznymi nowinkami poszedł ciut za daleko. A wszystko przez parcie na coraz nowsze telefony...
Był kiedyś taki film, z Bruce'm Willisem i Billym Bobem Thorntonem, gdzie para włamywaczy miała fenomenalny plan na rabowanie banków. Białołęka jest lepsza: miała trzech złodziei, którzy nie planowali, a kradzież była też nielicha.
Policjanci z Białołęki zatrzymali kompletnie pijanego mężczyznę, który biegał po ulicy z sierpem w ręku.
Tyle się mówi o znieczulicy, braku wrażliwości i ogólnym zanonimizowaniu społeczeństwa - a tu na Białołęce okazuje się, że nie jest źle. Przechodnie pomogli schwytać rabusia, który usiłował okraść upatrzoną ofiarę.
Zaczęło się początkowo niewinnie - ot, "zwyczajna" kradzież kół z samochodu przy Toruńskiej. A później, wzorem mistrza Hitchcocka, napięcie rosło...
Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku - mówi artykuł 227 KK. I nie ma znaczenia, że ktoś chciał sobie pożartować...
Policjanci z Myśliborskiej przez dwa dni poszukiwali trzynastoletniej Kasi Kuriaty, która ostatni raz widziana była 22 sierpnia w Choszczówce przy Brzezińskiej. Znalazła się w piątek poza Warszawą. Na razie nie ma informacji, co się z nią działo przez ten czas.
Łoś w komisariacie? Myli się ten, kto myśli, że będzie to kpina z białołęckich policjantów. Oto bowiem łoś był najprawdziwszy i przyszedł pozwiedzać okolice komisariatu na Myśliborskiej.
Dosłownie i w przenośni. W przenośni - bo zasadniczo olał sąsiadowi balkon, a dosłownie, bo uczynił to własnym moczem.
Kiedyś zabił sąsiada, teraz wieloletniego znajomego - kolejna wstrząsająca zbrodnia poruszyła Białołękę. Zwłoki ze zmasakrowaną głową znalazł spacerujący mieszkaniec okolic ul. Marywilskiej.
Na ogół to my szukamy czegoś, czasem jednak jest tak, że zguba szuka swojego właściciela. Jak na przykład teraz: komplety kół szukają swoich właścicieli. Policjanci z Białołęki zlikwidowali w Zielonce złodziejską dziuplę.
Transformery, transformersy - jak zwał tak zwał, chodzi w każdym razie o roboty z samochodów i samochody, które zmieniają się w roboty. Kiedyś była to zabawka bardzo popularna. I chyba nadal jest, sądząc po Mariuszu D., złapanym na Białołęce.
LINKI SPONSOROWANE