Kobieta nękała kobietę i pogryzła policjantów
17 maja 2013
Mówi się, że stalking, czyli uporczywe nękanie innych osób, jest domeną mężczyzn. Tymczasem na Białołęce okazało się, że kobiety też sobie nieźle folgują w tej dziedzinie...
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
Mundurowi zatrzymali obywatelkę Białorusi pod pracą pokrzywdzonej. Chociaż "zatrzymali" to łagodne określenie - podczas akcji kobieta gryzła i drapała policjantów, a nawet po unieruchomieniu bluzgała słowami powszechnie uznanymi za nieparlamentarne.
W prokuraturze usłyszała zarzut stalkingu, do którego doszło znieważenie funkcjonariuszy na służbie i naruszenie ich nietykalności.
Teraz ma trzy miesiące na powrót do równowagi, a ile lat spędzi za kratkami - zadecyduje sąd.
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych












































