Miłośnik transformersów na Białołęce
8 czerwca 2012
Transformery, transformersy - jak zwał tak zwał, chodzi w każdym razie o roboty z samochodów i samochody, które zmieniają się w roboty. Kiedyś była to zabawka bardzo popularna. I chyba nadal jest, sądząc po Mariuszu D., złapanym na Białołęce.
Metro czy tramwaj na wschodnią Białołękę? Co dalej?
Trzy miesiące temu, w uchwałach rady i zarządu dzielnicy, wnioskowaliśmy o przeniesienie końcowej stacji II linii metra z Bródna do wschodnich obszarów naszej dzielnicy, zwanych Zieloną Białołęką. W tej jednej z najszybciej rozbudowujących się części miasta, mieszka obecnie ok. 40 tys. osób. W ocenie planistów, w przyszłości osiedli się tu od 100 do 200 tys. mieszkańców. Jednym z najważniejszych zadań jest więc przygotowanie optymalnego połączenia komunikacją publiczną z pozostałymi rejonami Warszawy.
Właścicielki podniosły alarm.
Samochód znalazł się pod Warszawą, niestety właśnie w stanie wskazującym na zamiłowanie Mariusza D. do składanych japońskich mechów: w częściach. Robot mu co prawda nie wyszedł, ale być może sąd zgodzi się, by przez 10 lat kombinował, co zrobił źle.
Studia inżynierskie trwają połowę tego...
TW Fulik
na podstawie informacji policji







































