Znieczulica? Nie na Białołęce!
21 września 2012
Tyle się mówi o znieczulicy, braku wrażliwości i ogólnym zanonimizowaniu społeczeństwa - a tu na Białołęce okazuje się, że nie jest źle. Przechodnie pomogli schwytać rabusia, który usiłował okraść upatrzoną ofiarę.
"Łopaty pamięci" dla Zenków z Wiklinowej. Mieszkańcy drwią z urzędników
Na Henrykowie i Wiśniowie mieszkańcy niektórych ulic czują się niemal jak w Średniowieczu, mimo że białołęcki ratusz mają niemal po sąsiedzku. Projekt zgłoszony do budżetu obywatelskiego można odebrać jako manifest frustracji wobec wieloletniej inwestycyjnej indolencji urzędników.
Podbiegł do niej, przewrócił, szarpnął za torebkę... I to był błąd, bo wszystko, co było w torebce - a jak wiadomo, kobiety potrafią przenosić tam pół drogerii, mały warsztat ślusarski, średniej wielkości biuro i portfelik - wraz z upragnionymi pieniędzmi rozsypało się na ziemi. 26-latek usiłował dać drapaka, ale już byli przy nim przechodnie, którzy złodzieja złapali, przytrzymali i wezwali policję.
Już w komendzie okazało się, że Rafał K. wcześniej był karany za podobne przestępstwa i niedawno opuścił więzienie. Wrócił za kratki aresztu na dwa miesiące, a za rozbój recydywiście grozi nawet 12 lat.
TW Fulik
na podstawie informacji policji








































