REKLAMA
Kiedy w maju ubiegłego roku pisaliśmy o uciążliwościach związanych z punktem przeładunkowym Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania na Kopijników, rzeczniczka firmy zapowiadała, że są to chwilowe trudności. Niestety, chwila przeciągnęła się do dziś. Mieszkańcy mają dość składowiska obok swych domów.
Mieszkańcy ul. Zarzecze od długiego czasu bezskutecznie próbują walczyć z okropnym smrodem, który zatruwa im życie. Dotychczas wszystko wskazywało na to, że fetor wydobywa się z pobliskiej firmy Pro-Las. Teoretycznie niezapowiedziana kontrola z urzędu wykazała, że w halach firmy zajmującej się przetwarzaniem odpadów z oczyszczalni ścieków jest... sterylnie czysto. Jak to możliwe? Tego nie wie nikt...
Od około trzech miesięcy trwa rozruch układu przesyłowego ścieków z lewej części Warszawy do Czajki. Miasto powoli przestaje truć fekaliami Wisłę, ale za to mieszkańcy Tarchomina i Nowodworów czują smród w różnych rejonach osiedli, najczęściej przy trasie kolektora (ul. Myśliborska/Światowida, ul. Produkcyjna), ale też przy Wiśle (ul. Odkryta) oraz na osiedlu Dąbrówka Wiślana, gdzie zaczęła docierać zła woń z Czajki.
Mieszkańcy okolic oczyszczalni "Czajka" alarmują: przeraźliwy smród wrócił i nie daje nam normalnie żyć.
Warszawa przystąpiła do Porozumienia Burmistrzów, w którym zobowiązała się do redukcji emisji gazów cieplarnianych o 20% i zwiększenia udziału OZE do 20% do 2020 r. Jest to działanie, które ma wesprzeć wysiłki Unii Europejskiej w zakresie ochrony klimatu.
Firma Astro CM planuje budowę centrum rekreacyjno-handlowego na terenie tzw. parku Wiśniewo i przeprowadziła w tej sprawie konsultacje wśród mieszkańców. Pomysł na nowo rozbudził protesty w tej okolicy. Od kilku lat mieszkańcy działają na rzecz zachowania tej zielonej enklawy naprzeciwko ratusza Białołęki.
Inwestor chce wyciąć dwie trzecie terenu tzw. Parku Wiśniewo przy ulicy Modlińskiej z cennym starodrzewiem pod budowę centrum handlowego - pisze czytelniczka "Echa" i prosi o pomoc.
Brud i przeraźliwy smród - tak mieszkańcy okolic dawnej "Fabryki Domów" określają dzisiaj ten teren.
Wiosną w dzielnicy (głównie po wschodniej stronie torów kolejowych) zostały rozstawione pojemniki na śmieci. Wielu mieszkańców mogło do nich wrzucić niepotrzebne gabaryty i odpady. Pojemniki dosyć szybko zapełniły się workami, co nie dziwi, biorąc pod uwagę liczbę różnego rodzaju dzikich wysypisk śmieci w dzielnicy.
Każdy, kto widział "Dzień Świra" ma w pamięci widok miejskiego chodnika gęsto zaminowanego mniejszymi bądź większymi pozostałościami psich pokarmów. Z myślą o tych, którym chodnik nie myli się z psim wychodkiem, Białołęka po raz kolejny zdecydowała się na sprzątanie trotuarów.
Czytelnicy alarmują: na Ruskowym Brodzie zasypywany jest rów melioracyjny a ciężarówki bez żadnego zezwolenia rozjeżdżają teren.
Wiosną wszystko wyłazi spod śniegu - trawa, kwiatki, śmieci...
Od trzech lat Pani Zofia opiekuje się ośmioma kotami, które przygarnęła po śmierci sąsiadki. Dzielnica pomagała jej w utrzymaniu zwierząt. Od grudnia jednak sytuacja jest dramatyczna - kobiety nie stać na jedzenie, a urząd zwleka z dostarczeniem jej karmy.
Olej silnikowy w kanałku i dzikie wysypisko śmieci - na takie znalezisko natknęli się strażnicy miejscy w okolicy Skarbka z Gór.
Pomogą nie opryski a ptaszki, które żywią się tymi uciążliwymi owadami. Są już wyniki konkursu na projekt wieży dla jerzyków. Jeszcze w tym roku stanie ona na Białołęce. Te małe ptaszki mają zwalczać... 2 mln komarów miesięcznie.
Białołęcka policja zakończyła dochodzenie w sprawie śmierci ptaków w pobliżu słupa wysokiego napięcia przy skrzyżowaniu ulic Głównej i Łącznej. Winnego nie ustalono, jednak zarówno policja, jak i radny Marcin Korowaj, który jako pierwszy zainteresował się sprawą, obiecują, że będą bacznie przyglądać się sytuacji.
Mieszkańcy okolic rozbudowywanej oczyszczalni Czajka obawiają się zanieczyszczenia środowiska po jej uruchomieniu. MPWiK uspokaja - emisja spalin i ścieków będzie monitorowana.
Mieszkańcy okolic wału wiślanego biją na alarm - jedno z piękniejszych miejsc Białołęki jest niszczone!
Chce chronić jerzyki - ptaki, które rozprawiają się z komarami. Radny Marcin Korowaj prowadzi akcję mającą na celu budowę schronień dla tych zabójców owadów.
W ubiegłym roku urząd dzielnicy przeprowadził pilotażową akcję odbierania liści od mieszkańców. Niestety "pilotażowa" w tym przypadku oznaczała również "jednorazowa". Kolejnych nie będzie, choć mieszkańcy byli bardzo zadowoleni z tego rozwiązania.
LINKI SPONSOROWANE