Niszczą wał wiślany!
16 grudnia 2011
Mieszkańcy okolic wału wiślanego biją na alarm - jedno z piękniejszych miejsc Białołęki jest niszczone!
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
Uruchomiony prom służy dobrze ludziom pragnącym poznania bratniej gminy Łomianki i pięknych okolic Puszczy Kampinoskiej. Nieprzemyślana trasa przeprawy oraz dojazdu do promu i brak zjazdu z wału dla rowerzystów i wózków sprawia, że wał jest dewastowany - pisze jeden z mieszkańców w liście do redakcji.
Tłumaczy też, że dojście do promu powinno prowadzić bardziej atrakcyjną trasą.
Bolączek mieszkańców okolic wału wiślanego jest więcej. Narzekają oni na częste libacje alkoholowe zakłócające im życie. - W tygodniu jest jeszcze w miarę spokojnie, ale za to w dni wolne często nie można spać do rana z powodu hałasu - skarży się mieszkanka ul. Odkrytej. Dodaje, że imprezowicze zniszczyli też tablice przyrodnicze stojące nieopodal wału.
Problemy z imprezującymi grupkami i wandalami potwierdza straż miejska. - Od początku roku przeprowadziliśmy tam 78 interwencji dotyczących zakłócania spokoju i porządku. Przyjeżdżamy na każde wezwanie, ale też sami monitorujemy teren - informuje Katarzyna Dobrowolska z zespołu prasowego straży miejskiej.
Niestety, sprawą nie zajmie się urząd dzielnicy, który twierdzi, że nie jest władny do interwencji na tym terenie. - Teren wału wiślanego jest zarządzany przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej i dzielnica niestety nie ma wpływu na to, co na wale się dzieje. Podobnie jest z promem, który w okresie letnim służy mieszkańcom.
Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych - zarządca wału wielokrotnie apelował o zaprzestanie niszczenia skarpy. Niestety, bezskutecznie. Sprawą zajął się Zarząd Mienia, od tego roku odpowiedzialny za utrzymanie nasypu. - Zlecono sporządzenie dokumentacji technicznej naprawy zniszczeń w koronie i skarpach wału Rajszewskiego oraz przebudowy starych i budowy nowych przejść dla pieszych i podjazdów dla wózków na odcinku od mostu Północnego do granicy Warszawy - mówi Dagmara Strzelczyk ze stołecznego ratusza.
Sporządzony niedawno projekt obejmuje roboty typowo naprawcze w korpusie wału (zasypanie wyrw i podniesienie korony, darniowanie, humusowanie tj. przygotowanie gruntu pod zasiew i obsiew skarp) oraz przebudowę istniejących przejść poprzez ich poszerzenie i wykonanie podjazdów dla wózków.
- Przewidziane jest także wykonanie nowych przejść w wytypowanych miejscach (łącznie 22) i dwóch podjazdów dla niepełnosprawnych, tam gdzie pozwalały na to warunki. Zaplanowano również przedłużenie ścieżki na koronie wału, na długości 1 km, w kierunku północnym - wylicza Dagmara Strzelczyk.
Realizacja projektu przewidziana jest na przyszły rok. Urząd miasta zapewnia, że "priorytetem będzie przeprowadzenie działań poprawiających zabezpieczenie przeciwpowodziowe Białołęki".
Anna Sadowska
.











































