Galeria Modlińska czy park w Wiśniewie?
20 czerwca 2012
Firma Astro CM planuje budowę centrum rekreacyjno-handlowego na terenie tzw. parku Wiśniewo i przeprowadziła w tej sprawie konsultacje wśród mieszkańców. Pomysł na nowo rozbudził protesty w tej okolicy. Od kilku lat mieszkańcy działają na rzecz zachowania tej zielonej enklawy naprzeciwko ratusza Białołęki.
Czy ulica Lewandów doczeka się przebudowy?
Tę trasę zna niemal każdy kierowca ze wschodniej Białołęki. Ulica Lewandów w Warszawie łączy się bezpośrednio z ulicą Kościuszki w Markach. I właśnie w tym miejscu różnice stają się aż nadto widoczne. Po stronie Marek - równa nawierzchnia, chodniki, odwodnienie i infrastruktura rowerowa. Po stronie stolicy - dziury, nierówności, brak odwodnienia i ciągów pieszych. Czy Warszawa w końcu przestanie wyglądać tu jak "ubogi krewny"?
Po kilku nieudanych próbach zagospodarowania terenu przez Kredyt Bank, firma Astro CM zaplanowała tam budowę wielkiego kompleksu handlowego z częścią rekreacyjną. Inwestor kusi strefą sportu, placem zabaw dla dzieci, stawem (a zimą lodowiskiem), ogrodami, ścieżką zdrowia, parkiem rzeźby a nawet amfiteatrem i fontannami.
Historia w pigułce
Jeszcze w latach 80. XX wieku były tu działki rekreacyjne pracowników FSO. Umowa użytkowania mówiła wyraźnie, że może być to teren przeznaczony wyłącznie na rekreację. W roku 1990 wszystkie przedsiębiorstwa państwowe w podobny sposób użytkujące nieruchomości, stały się z mocy ustawy ich wieczystymi użytkownikami. To jest bardzo ważny moment dla przyszłego zagospodarowania tej działki, bo "z mocy ustawy" oznacza, że zapisy umowne o rekreacyjnym charakterze stały się nieważne. Od 1990 roku użytkownik wieczysty ma prawo z nieruchomością zrobić wszystko, co przewiduje plan zagospodarowania. Dla tego terenu planu nie ma, obowiązuje studium, które zabudowę dopuszcza, dlatego mieszkańcy i radni dzielnicy od kilku lat starają się o pilne uchwalenie planu. Jest na to szansa najwcześniej za rok. Radni Białołęki zdecydowanie opowiadają się za zachowaniem zielonego charakteru tego miejsca i dopuszczają jedynie zabudowę pierzejową od strony ul. Modlińskiej. Teraz wszystko w gestii rady miasta.
Projekt sprzeczny ze studium
Tymczasem przedstawiona koncepcja jest sprzeczna nawet z obowiązującym studium zagospodarowania przestrzennego. Inwestor nie owija w bawełnę: - Konsultacje społeczne są wstępem do potencjalnej zmiany studium. Dlatego pytania, które zadaliśmy w ankiecie skierowanej do mieszkańców odnoszą się do zapisów tego dokumentu. Studium proponuje zabudowę mieszkaniową. Tymczasem nasza propozycja to zwarty park rekreacyjny, chroniący najcenniejszy drzewstan z pomnikami przyrody na czele, połączony z częścią komercyjną, aby projekt miał uzasadnienie ekonomiczne i ktoś chciał go w ogóle sfinansować - mówi Mirosław Obarski, reprezentujący spółkę Astro CM.
Mieszkańcy: Nie damy wyciąć drzew!
Spora grupa mieszkańców protestuje, bo powstanie obiektu wiąże się z wycinką kilku tysięcy drzew, a ich spokój zakłóci zwiększony ruch samochodów. Od razu ruszyła kampania społeczna przeciw budowie Galerii Modlińska. Organizatorzy akcji wydrukowali specjalne ulotki, w których przedstawiają swoje argumenty przeciwko inwestycji. Rozdają je m.in pod podstawówką na Podróżniczej, bo tak wielka inwestycja w jej sąsiedztwie wpłynie negatywnie na bezpieczną drogę do szkoły.
Dlaczego akurat tutaj?
- Czy możemy pozwolić na niszczenie zieleni, która mogłaby służyć społeczeństwu jako park Wiśniewo z kilkusetletnim starodrzewem? Po co w centrum dzielnicy taka liczba obiektów handlowych (w promieniu kilometra powstaną dwa inne centra)? Białołęka posiada tereny, na których można bez uszczerbku dla przyrody zrealizować takie przedsięwzięcie - czytamy w informacji przeciwników Galerii Modlińska.
- Z przerażeniem patrzę na projekt zbudowania gigantycznej galerii handlowej na terenie parku Wiśniewo. Przy braku odpowiedniej infrastruktury drogowej koszty funkcjonowania obiektu poniosą mieszkańcy. Maleńkie ulice Sąsiedzka, Kołacińska i Żywiczna, po których już dzisiaj trudno bezpiecznie przejść z dziecięcym wózkiem, staną się głównymi arteriami (o osiedlowych parametrach), prowadzącymi do wielkiego kompleksu, z którego codziennie ma korzystać kilka tysięcy osób - mówi Bartłomiej Włodkowski, były radny dzielnicy i mieszkaniec tej okolicy. - Zresztą od swojego powstania na początku XX wieku Wiśniewo i Srebrna Góra miały charakter kameralnej osady z jednorodzinną zabudową. Nie bez przyczyny nasi przodkowie zaplanowali parki Wiśniewo i Henrykowski jako istotne elementy tej przestrzeni. Wtłoczenie w to urbanistyczne założenie sklepu-giganta jest po prostu barbarzyństwem. Kolejnym, dotykającym Wiśniewo - po bezprecedensowym zniszczeniu dworku Srebrna Góra przy ulicy Sąsiedzkiej. Po zamachu na zabytkowe budynki przychodzi czas na zniszczenie kilkusetletniego drzewostanu - mówi Włodkowski.
Konsultacje trwały krótko
Inwestor zakończył właśnie konsultacje społeczne w sprawie zagospodarowania terenu, jednak mieszkańcy są do ich wyników nastawieni sceptycznie. Także urzędnicy dzielnicy nie wypowiadają się dobrze o sposobie ich przeprowadzenia. - Konsultacje społeczne prowadzone były przede wszystkim wśród mieszkańców odległej Choszczówki czy Białołęki Dworskiej, a nie wśród tych, których potencjalna inwestycja najbardziej będzie dotyczyć. Żaden ankieter nie zjawił się na moim osiedlu odległym zaledwie o kilkaset metrów od parku Wiśniewo - podkreśla Bartłomiej Włodkowski.
Tymczasem przedstawiciel firmy Astro CM twierdzi, że forma konsultacji była omawiana z komisją ładu przestrzennego rady miasta, urzędem dzielnicy oraz z Centrum Komunikacji Społecznej m.st. Warszawy. - Mamy potwierdzenie, że zaplanowaliśmy konsultacje poprawnie. Informacja dotarła do wielu osób, także mieszkających tuż obok planowanej inwestycji. Widać to po treści opinii nadsyłanych przez formularz zamieszczony na stronie www.galeriamodlinska.pl, a także telefonach z pytaniami, czy mailach - mówi Mirosław Obarski, reprezentujący spółkę. Podkreśla też, że w konsultacjach nie zostali przewidziani ankieterzy.
- Te konsultacje to manipulacja - mówi urzędnik dzielnicy Białołęka zastrzegający sobie anonimowość.
Co z pomnikami przyrody?
Jednym z głównych argumentów "przeciw" jest zniszczenie pomników przyrody - 14 dębów szypułkowych. Inwestor twierdzi jednak, że zamierza zadbać o drzewa i otoczyć je w końcu właściwą ochroną. - Naszym celem jest wyeksponowanie i zabezpieczenie lokalnej roślinności. Projekt otacza szczególną opieką drzewa-pomniki przyrody. Niszczeją one w szybkim tempie, co jednoznacznie wynika z analiz dendrologicznych - mówi Obarski. - Ten kawałek Białołęki pozostaje bez opieki od lat 70. ubiegłego wieku. Nasz projekt daje szansę na rewitalizację i ochronę zaniedbanej przyrody, ale także otwarcie tego terenu, po wielu latach, dla społeczności lokalnej - dodaje.
Las czy śmietnisko?
Projekt Galerii zakłada ponad 3 hektary parku i miejsc relaksu, zabudowa zajmie 4,3 ha.
- Projekt przygotowało SUD Architectes - renomowane francuskie biuro architektoniczne, którego prestiżowym osiągnięciem w Polsce jest łódzka "Manufaktura". Zrewitalizowana fabryka z dziewiętnastego wieku stała się wielkim i popularnym centrum handlowym - mówi Obarski.
- Dla mnie jednym z podstawowych problemów jest brak dużego centrum rozrywkowo-handlowego. Brakuje tu miejsc, gdzie można miło, przyjemnie i bezpiecznie spędzić wolny czas - mówi Janusz z Wiśniewa. Dodaje też, że nawet w dzień czasem strach wejść do parku, ponieważ stał się on ostoją dla grupek spożywających alkohol.
Od konsultacji do realizacji inwestycji jeszcze daleka droga. Urząd dzielnicy niezmiennie podtrzymuje swoje stanowisko z 2009 roku, aby teren zielony w rejonie ulic: Sąsiedzkiej, Podróżniczej, Modlińskiej przeznaczyć pod zieleń parkową i zachować istniejącą enklawę starodrzewu i charakter tej części dzielnicy.
W projekcie planu - zieleń
Projekt planu zagospodarowania przestrzennego dla tzw. parku Wiśniewo jest obecnie w fazie uzgodnień w urzędzie miasta. - Wyłożenie go przewidywane jest na IV kwartał br. Propozycja zarządu i rady dzielnicy przewiduje zabudowę tylko od strony Modlińskiej. Przewidziano tu budynki usługowe do 12 metrów wysokości - mówi radny Mariusz Wajszczak. A wiceburmistrz Piotr Smoczyński dodaje, że władze dzielnicy chcą zmienić w planie status tego terenu z lasu na zieleń parkową, aby wycięcie każdego drzewa było dla inwestora finansowo znacznie bardziej dotkliwe.
Anna Sadowska, oko
.

















































