Raz w tygodniu posprzątają po psach
2 maja 2012
Każdy, kto widział "Dzień Świra" ma w pamięci widok miejskiego chodnika gęsto zaminowanego mniejszymi bądź większymi pozostałościami psich pokarmów. Z myślą o tych, którym chodnik nie myli się z psim wychodkiem, Białołęka po raz kolejny zdecydowała się na sprzątanie trotuarów.
Akcja będzie prowadzona prawdopodobnie do połowy listopada, Białołęka przeznaczy na nią blisko 40 tysięcy złotych.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
Nie oznacza to, oczywiście, że wyprowadzający swoje psy za potrzebą na chodniki będą zwolnieni z obowiązku sprzątania po pupilach. Żeby im ułatwić to zadanie, w punkcie informacyjnym ratusza można odebrać specjalny zestaw do usuwania psich spraw. Wspólnoty mieszkaniowe mogą również składać zamówienia na większe ilości takich zestawów w biurze ochrony środowiska przy placu Starynkiewicza.
(wt)
.











































