Na Marywilskiej zmieni się wiele. Czy na lepsze?
27 kwietnia 2016
To jedna z najważniejszych ulic w dzielnicy, ale przez lata była pomijana w planach inwestycyjnych. Jak jest, a jak będzie na Marywilskiej?
Zbudujmy toaletę w parku na Magicznej
Park przy Magicznej przyciąga małych i dużych. Nie ulega wątpliwości, że miejsce takie jak to - otwarte oficjalnie w sierpniu 2014 roku - było potrzebne tej części Białołęki. Prawie każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ale czy na pewno?
Piesi idą jeszcze bardziej dziurawym chodnikiem, potem wdrapują się po stromych schodach na peron stacji Żerań. Po wyłożonej trylinką bocznej jezdni krążą samochody z ośrodka nauki jazdy i autobus, przejeżdżający raz na pół godziny. Pod wielką figurą Chrystusa podopieczni Centrum Pomocy Bliźniemu grają w siatkówkę. Kawałek dalej deweloper grodzi teren pod ogromne osiedle.
Mieszkańcy położonego na styku Marywilskiej i Kupieckiej Marcelina od lat czekają na zmiany, ale jedyne plany, o jakich słychać, to plany budowy dróg. Za 10-20 lat okolica ma zmienić się w gigantyczny węzeł tras szybkiego ruchu - nowej, dwujezdniowej Marywilskiej i Trasy Mostu Skłodowskiej-Curie. Bardzo prawdopodobne, że nowym elementem tej zapomnianej części dzielnicy staną się zgniłozielone ekrany akustyczne.
Zanim nastąpi planowana wielka przebudowa, Marywilską czeka lifting. W przyszłym miesiącu drogowcy wymienią asfalt, wyznaczając przy okazji pasy rowerowe, połączone z tymi na Odlewniczej i ze ścieżką wzdłuż Kanału Żerańskiego. Powstanie bezpieczne połączenie Marcelina z terenami rekreacyjnymi. Na rok, bo potem zacznie się budowa gazociągu.
W całej tej depresyjnej okolicy ciekawie wyglądają robotnicy, grodzący wielki teren pod budowę osiedla, bezpośredniego sąsiadującego z planowanym węzłem tras szybkiego ruchu.
- Tu nic nie ma i chyba niewiele się zmieni - powiedziała mi spotkana przy Marywilskiej mieszkanka okolicy, z braku lepszego miejsca spacerująca z dzieckiem dziurawym chodnikiem wzdłuż dziurawej drogi. Błąd, zmieni się wiele. Pytanie tylko, czy na lepsze.
Dominik Gadomski
.




















































