REKLAMA
27 września do banku przy Powstańców Śląskich wszedł mężczyzna, trzymając w jednej ręce coś, co przypominało broń.
To zdecydowanie najdroższe 2 złote w historii Bemowa. Nie, nie chodzi o cenne wykopalisko archeologiczne z czasów Kazimierza Wielkiego, tylko o rozbój: za kradzież 2 złotych (słownie: złotych dwóch) trójce napastników grozi 12 lat za kratkami.
Choć Warszawa ponoć plasuje się w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o zagęszczenie znaków drogowych na metr powierzchni, to jednak samowolne ich usuwanie nie jest mile widziane - tak przez służby drogowe, jak i policję.
Ceny benzyny szybują wyżej niż Siergiej Bubka w latach świetności, więc każdy sposób jest dobry na zaopatrzenie się w nią taniej. Tyle, że nie każdy jest uczciwy. A właśnie takich sposobów imali się dwaj panowie na parkingu przy centrum handlowym.
Napadać, to trzeba umieć. A jak się nie umie, to trzeba spróbować zaskoczenia. Jacek S. nie umiał, zaskoczył i wpadł. A wszystko to w kwadrans na Powstańców Śląskich.
Głupich nie sieją, naiwnych nie brakuje - kierując się tym mottem 45-letni Rumun szukał szczęścia na bemowskim odcinku S8.
Dlaczego "na kelnera"? W czasach słusznie minionych kiedy w lokalu chciało się coś wyciągnąć od kelnera, a ten nie miał ochoty zajmować się czymkolwiek, rzucał krótko "To nie ja, to kolega". I taką właśnie metodę zastosował Patryk D.
W piątkowy poranek straż miejska otrzymała zgłoszenie o psie, który wpadł do wykopu przy budowie jezdni ul. Generała Coopera.
Na legendarnym bazarze przy Stadionie Dziesięciolecia bez większych problemów można było kupić kałacha i wiadro naboi. Bazaru stadionowego już nie ma, ale jak ktoś chce, w klamkę zaopatrzyć się może gdzie indziej. Adresu nie podajemy, ale według informacji policji, rzecz się dzieje na Bemowie.
Złoto generalnie pozyskuje się w kopalniach bądź przez mozolne płukanie żwiru w złotonośnych strumieniach gdzieś na Alasce bądź w Złotym Stoku. Dwaj dwudziestokilkulatkowie z Bemowa znaleźli prostszy sposób, choć kompletnie nieuczciwy.
Niedoszłego włamywacza na gorącym uczynku - a nawet wcześniej! - schwytała bemowska policja.
Problemy z płatnościami są w dzisiejszych czasach powszechne. O ile jednak niektórzy pracownicy wierzą swoim szefom, że wypłata może się nieznacznie przesunąć w czasie, są też tacy, którzy czekać nie chcą. Z taką sytuacją spotkał się właściciel jednej z firm przy Radiowej.
We wtorek 29 maja na Gliniankach Sznajdra utonął trzynastolatek.
Już 63 oszustwa podczas zakupów na allegro.pl odnotowała w tym roku policja na Bemowie. Na razie żadnemu ze sprawców nie udało się udowodnić winy. Prawdziwą bolączką policji są także oszustwa na osobach starszych metodą "na wnuczka".
36-letni Adam T. grywał namiętnie na automatach na Bemowie. Jak to w przypadku gier losowych bywa, ze zmiennym szczęściem, dlatego postanowił nieco pomóc losowi...
Jedną z pierwszych broni była pałka. Postęp w dziedzinie wytwórstwa takiego sprzętu trwa, czego nie można powiedzieć o zaangażowaniu umysłowym przy jej wykorzystaniu.
Jak pech, to pech - rozpoznanie terenu było perfekcyjne, wejście po łup zaplanowane, a jak przyszło co do czego, to licho przywlokło policjantów. Działki na Bemowie coś trącą niefartem...
Człowiek nawet nie zauważa, kiedy szpony hazardu zaciskają mu się na gardle...
Sezon na włamy do samochodów trwa cały rok, a na wiosnę ruch w interesie zaczyna się mocniejszy: noce krótsze, a samochodów do obrobienia nie ubywa...
Nie kradnij, władza nie znosi konkurencji - głoszą hasła na murach wszelakich. W dobie rosnących cen paliw konkurencji nie znoszą też koncerny paliwowe.
LINKI SPONSOROWANE