REKLAMA
Kiedyś się wychodziło "na solówę". Jak się to teraz nazywa, Fulik nie wie, ale tradycja jest tradycją i na Bemowie ją kultywują.
O tym, że kradzież może zostać wykryta dzięki internetowi, nawet jeśli złodzieje nie wystawili trefnego towaru w necie - przekonali się trzej dżentelmeni z Bemowa.
Pęd do wiedzy jest rzeczą chwalebną, jednak są eksperymenty, których lepiej nie przeprowadzać. Zwłaszcza tych z pogranicza biologii i chemii, na jakie skusił się Tomek na Bemowie.
Weszli rano do spożywczaka, zażądali pieniędzy, a podczas szarpaniny z właścicielem stracili broń. Trzech dwudziestolatków zatrzymała policja.
Prawie, bo nie w promieniach z lampy, tylko przy ognisku i nie "się", a kradzione przewody - trzech łasych na łatwy zarobek zatrzymała straż miejska na Fortach Bema.
W złodziejskim fachu trzeba mieć nerwy jak postronki. Już staropolanie (bo przysłowie staropolskie!) mówili, że na złodzieju czapka gore. A przysłowia są mądrością nie tylko narodów, ale i bemowskiej policji.
Policja poszukuje Martyny Przedwojewskiej.
Żeby brać się za włamy, trzeba mieć głowę na karku - taki wniosek można wysnuć z przypadku, jaki się zdarzył Jakubowi K. i Aleksemu T. na Bemowie.
Kiedy chce się uniknąć odpowiedzialności za jazdę na bani, można się pokusić o próbę oszukania organów ścigania. Sęk w tym, że na ogół taka "zgłoszeniówka" jest zbyt grubymi nićmi szyta. Przekonał sie o tym Maciej C. na Bemowie.
Z nocnej wracali wycieczki - tak pisał wieszcz, jakby przewidując, że kiedyś na Bemowie słowo stanie się ciałem.
Tyle się mówi, że znieczulica, że ludzie nie pomagają sobie wzajemnie - a jak przyjdzie co do czego, to taki kierujący się postawą obywatelską dostaje obuchem w czerep. Tak było na Bemowie.
To wstyd jeździć bez biletu. Karolina J. na Bemowie wstydziła się tak, że kontrolerom pokazała cudzy dowód osobisty.
Co prawda w ludowym porzekadle jest inaczej, ale jak Mirosław N. z ulicy Arki Bożka bierze do ręki twarde argumenty...
Strach się bać - na Karabeli za odmowę postawienia flaszki trzech bandytów skatowało człowieka.
Podobno to klasyka kinematografii (Fulik nie widział, to opiera się na opiniach innych), ale na Bemowie spokojnie można by pewnie nakręcić sequel.
Ludzie mają różne hobby - zbierają znaczki, monety, zapalniczki... Łukasz K. z Bemowa zbierał coś bardziej bombowego.
Stacje benzynowe robią się coraz bardziej wszechstronne. Minęły bezpowrotnie czasy, gdzie w przybytku paliwowym oprócz wachy do bryki można było najwyżej olej dokupić. Teraz prócz samochodowych utensyliów można zaopatrzyć się nie tylko w prasę, przekąski czy alkohol, ale i inny asortyment. Właśnie na ów "inny" skusiła się Joanna K. na Bemowie.
...tyś najlepszą z dam - śpiewał w znanym, adoptowanym na sztandarowy numer chyba wszystkich ognisk, biesiad i innych zakrapianych imprez (nie tylko na Bemowie) Rysiek Riedel.
Wiadomo, że jak się człowiek nie myje, to śmierdzi. A jak śmierdzi, to chce pachnieć. Także na Bemowie.
LINKI SPONSOROWANE