Śmierć czyha na pieszych z Bielan. Najgorszy wynik w Warszawie
6 czerwca 2016
źródło: warszawa-straz.pl, fot.: ogn. Zbigniew Okraska
W ubiegłym roku na ulicach Bielan zginęło dziewięć osób. Żadna inna dzielnica nie zbliżyła się do tego fatalnego wyniku.
Nowa atrakcja na Bielanach. W parku Herberta stanie ogromna zjeżdżalnia
Jeszcze jej nie ma, ale będzie już w przyszłym roku - w ramach zwycięskiego projektu z budżetu obywatelskiego Bielan. Mowa o wielkiej zjeżdżalni w parku Herberta. Jak ma wyglądać?
Na samych Bielanach: dziewięć. Najbardziej przerażający był wypadek, do którego doszło w lipcu, w biały dzień i przy świetnej widoczności. 52-letnia została zabita przez pędzący samochód, gdy kupowała bilet przy stacji metra Wawrzyszew.
W ciągu roku liczba śmiertelnych ofiar wzrosła w dzielnicy trzykrotnie, z trzech do dziewięciu. To nie suche liczby, tylko realne osoby, ich rodziny i znajomi. Dziewięć osób, dziewięć rodzin. Chodząc ulicami dzielnicy nie możemy czuć się bezpieczni.
- Najczęstszym rodzajem wypadków na stołecznych ulicach są w dalszym ciągu wypadki z pieszymi - przypomina Zarząd Dróg Miejskich w opublikowanym właśnie raporcie o bezpieczeństwie w roku 2015. - Ich liczba w porównaniu do 2014 r. spadła o blisko 20%, ale nadal to pieszy jest najbardziej zagrożonym uczestnikiem ruchu drogowego. Wypadki z pieszymi kończą się też bardziej tragicznie niż inne zdarzenia. Aż 53% osób, które zginęły na drogach to piesi.
Aż 90% wszystkich wypadków powodują kierowcy pojazdów. 9% zdarzeń miało miejsce z winy pieszego, a ponad połowę przyczyn stanowią w sumie: nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu, niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych i nieudzielenie pierwszeństwa pieszemu.
Dominik Gadomski
.

























































