Potok Bielański przejdzie do historii? Mieszkańcy alarmują: wody prawie nie ma
dzisiaj, 11:26
Potok Bielański, jeden z charakterystycznych cieków wodnych północnej Warszawy, zmaga się z coraz większym problemem niedoboru wody. Mieszkańcy i radni alarmują, że na wielu odcinkach koryto niemal całkowicie wyschło, a przyczyną są przede wszystkim susze i zmiany klimatyczne.
Warszawskie akweny od dłuższego czasu zmagają się z niedoborem wody. Po fosie Fortu Bema, stawie Morskie Oko w Aleksandrowie czy kanałku bródnowskim na Targówku problemy dotknęły także Potok Bielański.
To dawny ciek wodny, który niegdyś płynął przez Bemowo i Bielany, prowadząc wodę przez Chomiczówkę i Wawrzyszew aż do Lasu Bielańskiego.
Marimonte na Bielanach - luksusowa rezydencja w zielonym sercu stolicy
Marimonte na Bielanach redefiniuje standard miejskiego życia, oferując luksus zanurzony w naturze przy Marymonckiej 4. Inwestycja ta stanowi precyzyjną odpowiedź na ewolucję potrzeb warszawskiego rynku premium, gdzie bliskość Lasu Bielańskiego staje się obecnie równie istotnym atrybutem, co nowoczesna infrastruktura apartamentowca.
Przez wieki wyrzeźbił tam charakterystyczny wąwóz uchodzący do Wisły. Dziś jednak jego naturalny przebieg jest trudny do odtworzenia, a w wielu miejscach strumień znika pod ziemią.
Mieszkańcy pamiętają potok pełen życia
Problemem niemal wyschniętego koryta zainteresował się radny Radosław Sroczyński, który złożył w tej sprawie interpelację. - Od pewnego czasu można zaobserwować niepokojącą sytuację polegającą na zaniku wody w Potoku Bielańskim na całym jego odcinku - alarmuje radny.
Podobne obserwacje mają mieszkańcy. - Kiedyś był obfity potok, były rybki, kijanki i żaby. Za dzieci chlapaliśmy się tutaj codziennie latem. Od kilku lat jest zupełnie sucho, wcześniej sporadycznie pojawiał się jeszcze strumyk - wspominają.
Potok zależny od deszczu i pomp głębinowych
Jak wyjaśnia burmistrz Bielan Grzegorz Pietruczuk, funkcjonowanie Potoku Bielańskiego w dużej mierze zależy od sztucznego zasilania realizowanego przy pomocy pomp głębinowych. - Funkcjonowanie Potoku Bielańskiego w znacznym zakresie uzależnione jest od systemu sztucznego zasilania realizowanego przy wykorzystaniu pomp głębinowych - przypomina burmistrz.
Potok zasilany jest przez opady oraz ujęcie głębinowe przy ul. Brązowniczej. W okresach bezdeszczowych woda przybiera rdzawą barwę i zapach siarkowodoru, natomiast podczas opadów staje się szara wskutek spływu wód z ulic.
Zmiany klimatyczne pogłębiają problem
Zdaniem władz dzielnicy główną przyczyną obecnej sytuacji są długotrwałe susze oraz coraz wyższe temperatury powodujące szybkie parowanie zgromadzonej wody. - Co roku obserwowane są coraz bardziej odczuwalne skutki zmian klimatycznych, w szczególności długotrwałe okresy ograniczonych opadów atmosferycznych oraz postępujący deficyt zasobów wodnych. Obniżony poziom wody w cieku jest konsekwencją utrzymujących się niekorzystnych warunków hydrologicznych i klimatycznych - podkreśla Grzegorz Pietruczuk.
Jak zapewniają urzędnicy, sytuacja będzie monitorowana. Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że poprawa może nastąpić dopiero wraz z częstszymi i bardziej obfitymi opadami.
DB
.






































