Plaga oszustw internetowych na Bemowie
1 czerwca 2012
Już 63 oszustwa podczas zakupów na allegro.pl odnotowała w tym roku policja na Bemowie. Na razie żadnemu ze sprawców nie udało się udowodnić winy. Prawdziwą bolączką policji są także oszustwa na osobach starszych metodą "na wnuczka".
Bezpłatne pływanie i nowe atrakcje na basenie
Tegoroczna edycja budżetu obywatelskiego tradycyjnie przyniosła kilka bezpłatnych atrakcji na pływalni Pingwin przy Oławskiej. Oprócz bezpłatnego pływania, pojawi się też multimedialna zjeżdżalnia i grota solna.
sklep z artykułami AGD ma mnóstwo pozytywnych opinii, potem są tłumaczenia w komentarzach o chwilowych problemach z wysyłką, a klienci dają im wiarę, zamawiając towar. W ten sposób wielu mieszkańców Bemowa zostało oszukanych - tłumaczy podkom. Marek Żyra, naczelnik wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu z bemowskiej policji.
Przyjmując zgłoszenie policja wszczyna postępowanie i występuje do Allegro o ustalenie adresu IP komputera.
Były też przypadki, że policjanci musieli odmówić pokrzywdzonym wszczęcia postępowania (w tym roku już 11 razy). Dlaczego?
- Czasem są to zwykłe losowe zdarzenia. Kobieta wystawiła do sprzedania ubrania po starszej córce, po czym poszła do szpitala rodzić dziecko. Z powodu komplikacji była tam dwa miesiące. Mąż nic o jej pomyśle na sprzedaż ubrań nie wiedział, więc nie dokonał wysyłki. A kupujący się zdenerwował. W takim właśnie przypadku odmówiliśmy wszczęcia postępowania - tłumaczy naczelnik.
Co radzi policja? Przejrzeć dane sprzedającego, nie ufać osobom, które nie podają pełnego adresu lub numeru telefonu albo też podany numer nie odpowiada. Lepiej nie spieszyć się z zakupem, poobserwować sprzedającego, śledzić komentarze.
Dwukrotnie odzyskali pieniądze
Zamiast zamówionego towaru mieszkańcy Bemowa dostawali najczęściej podróbki: telefonów, perfum, oprogramowania. - Kiedyś zgłosiła się do nas osoba, która zamówiła samonapędzającego mopa, a dostała zwykłego. Jedna pani zamiast perfum za 500 zł dostała podróbkę, którą kupiłaby w sklepie za 30 zł. Był też przypadek, że zamiast płyt CD mieszkaniec dostał ścinki papieru - opowiada podkom. Żyra.
Dwa razy w tym roku policjantom udało się odzyskać pieniądze internautów. Osoby zamawiające towar płaciły za niego przy odbiorze. - Po otwarciu paczki, gdy wychodziło na jaw, że towar jest niezgodny z zamówieniem, od razu otrzymywaliśmy zgłoszenie. W takich przypadkach udało nam się zatrzymać pieniądze na poczcie, na podstawie postanowienia prokuratury - mówi podkomisarz.
Metoda "na wnuczka" unowocześniona
Kolejną plagą Bemowa są oszustwa metodą "na wnuczka". Starsze osoby niejednokrotnie tracą oszczędności całego życia. - Oszuści muszą swoje metody zmieniać i teraz już nie namawiają do osobistego przekazania pieniędzy, ale wybrali metodę przelewu błyskawicznego - wyjaśnia naczelnik.
Jak działa ta metoda? Poszkodowany, np. w wypadku, daleki krewny dzwoni i prosi o pożyczkę, ale w formie przelewu, tłumacząc w jaki sposób można na poczcie czy w banku wykonać szybki przelew. Osoby takie wpłacają pieniądze na podane konto, a później dzwonią do oszusta, aby podać mu numer identyfikacyjny konieczny do szybkiego odbioru przelanej kwoty. W ten sposób złodziej może błyskawicznie odebrać pieniądze i przepaść bez śladu. W ostatnich dniach tą metodą oszukano mieszkankę Bemowa, a jej pieniądze powędrowały do Będzina w woj. śląskim. W tym roku policjanci odnotowali już sześć takich oszustw, w przypadku których wszczęto postępowania. Niemal każdego dnia starsze osoby dzwonią z informacjami, że ktoś próbował ich oszukać dzwoniąc pod stacjonarny numer telefonu.
Ewelina Kurzak
.











































