Bezczelni złodzieje na Czumy
14 marca 2012
Weszli rano do spożywczaka, zażądali pieniędzy, a podczas szarpaniny z właścicielem stracili broń. Trzech dwudziestolatków zatrzymała policja.
Zalewany chodnik przy Połczyńskiej. Urzędnicy na razie nie wiedzą, co z nim zrobić
Chodnik w rejonie ulicy Połczyńskiej 106 regularnie zmaga się z wodą opadową. Choć Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji interweniowało już w tej sprawie, problem nie został całkowicie rozwiązany, a na trwałą przebudowę trzeba będzie poczekać.
najpierw groziło sklepikarzowi nożem i pistoletem, a kiedy dzielny właściciel sterroryzować się nie dał, zranili go nożem w rękę i uciekli, zostawiając w sklepie gnata, którego odebrał im napadnięty. Kilka minut później przyszli jeszcze raz, żądając zwrotu pukawki. Napadnięty - co zrozumiałe - kazał im iść do wszystkich diabłów, wobec czego dwudziestolatkowie zwiali spod sklepu fiatem uno. Nie wiedzieli, że te kilka minut wystarczyło do zaalarmowania policji.
Po kilkunastu minutach do mieszkań chłopaków zapukali mundurowi, zgarniając ich na dołek. Za rozbój z niebezpiecznym narzędziem grozi im do piętnastu lat za kratkami.
I dobrze, jednostki wykazujące się ujemnym ilorazem inteligencji (nie mylić z upośledzonymi) powinno się izolować.
TW Fulik
na podstawie informacji policji






































