REKLAMA
Niektórzy kierowcy mają za nic przepisy ruchu drogowego, bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, a nawet sądowe zakazy wydane z powodu ich złamania. Należy do nich pewien 30-latek, którego przed południem 12 marca zatrzymał wspólny patrol straży miejskiej i policji.
Policjanci z komisariatu na warszawskim Tarchominie wpadli na trop 28-latka, który miał przechowywać w mieszkaniu duże ilości środków odurzających. Policjanci wspierani przez kryminalnych z Pragi przeprowadzili kontrolę pod wytypowanym adresem. Zabezpieczyli ponad 2,5 kg nielegalnych substancji i zatrzymali mieszkańca dzielnicy, któremu grozi aż dziesięć lat więzienia.
Kierowca na kolanach miał wagę elektroniczną i różne narkotyki, pasażer z kolei w jednej dłoni trzymał zawiniątko z mefedronem, a w drugiej pieniądze. W takiej właśnie sytuacji zastali dwóch mężczyzn wawerscy kryminalni. 30-latek od jakiegoś czasu pozostawał w zainteresowaniu operacyjnych jako podejrzewany o handel środkami odurzającymi.
Niecałą dobę potrzebowali policjanci z grupy Skorpion działającej w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa VI, by odzyskać auto skradzione z terenu Białołęki. Już po kilkunastu godzinach od zdarzenia, dzięki współpracy z kryminalnymi z komisariatu na Tarchominie posiadali informację o prawdopodobnym miejscu przechowywania skradzionej toyoty. Następnie zatrzymali 29-letniego pasera.
Funkcjonariusze wydziału wywiadowczo-patrolowego mokotowskiej komendy zatrzymali trzy osoby podejrzane o dokonanie włamania do domu oraz garażu przy Siekierkowskiej na Siekierkach. Pod nieobecność właściciela rabusie wynieśli m.in. sprzęt budowlany i sprzęt gospodarstwa domowego. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
Bielańscy wywiadowcy zatrzymali młodego mężczyznę podejrzanego o posiadanie nielegalnych substancji. 28-latek ukrywał 50 gramów suszu roślinnego we własnej bieliźnie, ale funkcjonariusze i tak do niego dotarli. Podejrzanemu grożą trzy lata więzienia.
Prokuratura Rejonowa w Legionowie przedstawiła zarzut zabójstwa jednej z czterech osób zatrzymanych na osiedlu Młodych w związku ze śmiertelnym ugodzeniem nożem. Najpewniej sąd zastosuje wobec podejrzanego areszt tymczasowy.
Policjanci dość często wzywani są do podjęcia interwencji zupełnie bez uzasadnienia. Tak było i w przypadku interwencji, do której doszło dwa dni temu w mieszkaniu przy Kondratowicza na Bródnie. Mężczyzna, który zaalarmował policjantów, został ukarany grzywną.
Zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu usłyszała 30-letnia kobieta, która sprawowała opiekę nad dwumiesięcznym synkiem będąc w stanie nietrzeźwości. Kobieta w momencie zatrzymania przez wilanowskich funkcjonariuszy miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Interwencja drogowa, którą podjęli policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego z warszawskiego Bródna, zakończyła się zatrzymaniem kierującej fordem i jego pasażera. 30-latka i jej o sześć lat starszy znajomy byli poszukiwani przez sądy i prokuraturę.
Przed Szpitalem Bielańskim po południu zasłabła młoda kobieta. Pomocy udzielili jej strażnicy miejscy, którzy wieźli osobę w kryzysie bezdomności do ośrodka pomocy.
14 marca wczesnym wieczorem nieznani sprawcy wybili szyby w biurze poselskim wicepremiera a zarazem ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Policja z Legionowa prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Gdy warszawscy strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o "nietrzeźwym mężczyźnie" śpiącym w autobusie na pętli, nawet nie domyślali się, ile lat może mieć pasażer.
Policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą i korupcją z warszawskim Bielan prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa, do którego doszło 3 czerwca. Funkcjonariusze proszą o kontakt wszystkie osoby, które rozpoznają mężczyznę ze zdjęcia lub posiadają informacje na jego temat.
Osoby poszukiwane przez wymiar sprawiedliwości stosują różne metody, by uniknąć odpowiedzialności za popełnione czyny i pozostać na wolności. Podczas interwencji na warszawskiej Pradze kryminalni z Bródna znaleźli ukrywającego się pod ręcznikami w kabinie prysznicowej 41-latka. Mężczyzna w kajdankach trafił do komisariatu.
Policjanci z komisariatu na Tarchominie zatrzymali obywatela Łotwy poszukiwanego na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Sąd okręgowy wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu 68-latka na tydzień. Niebawem zapadnie decyzja, czy zostanie przekazany łotewskim organom ścigania.
Policjanci z Bemowa zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież rozbójniczą. Ze wstępnych informacji wynika, że sprawca ukradł alkohol, na co zareagował pracownik ochrony. Podejrzany odpychał go, szarpał i zadawał ciosy pięścią.
Policjanci z komisariatu na warszawskim Tarchominie badają sprawę kradzieży paliwa za prawie 1100 zł, do której doszło na stacji benzynowej przy ul. Modlińskiej 339.
Bielańscy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą zatrzymali 30-latka, który oferował na portalu aukcyjnym różnego rodzaju markowe perfumy, których nigdy nie posiadał. Na konto sprzedawcy wpływały pieniądze, ale towar nie trafiał do kupujących. W ten sposób mężczyzna naraził pokrzywdzonych na straty w wysokości prawie 9 tys. zł.
Starszy mężczyzna przewrócił się podczas spaceru po Wawrzyszewie i rozbił głowę. Poszkodowanemu udzielili pomocy strażnicy miejscy z V Oddziału Terenowego z pobliskiego Wrzeciona.
LINKI SPONSOROWANE