REKLAMA
Policjant to nie zawód, tylko powołanie i albo się jest policjantem całą dobę, albo trzeba szukać innych sposobów na wcześniejszą emeryturę. Wawerski wywiadowca swój fach ma we krwi.
Aż tak dobrze, żeby rabuś sam się przyznał do kradzieży, to jeszcze nie ma, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Małymi kroczkami, jak w Wawrze, ale zawsze.
Gwałt jest szczególnie bolesnym przestępstwem dla ofiary. Jeszcze bardziej, gdy zgwałcona jest nieletnia. 35-latek z Wawra upił dziewczynę, a później ją zgwałcił.
Jeśli firma prosperuje nieźle, to wcześniej czy później pracownicy zaczną zazdrościć swojemu szefowi: a to lepszego auta, a to lepszych godzin pracy, a to lepszej płacy...
Młodość swoje prawa ma, a do zaspokojenia tychże potrzebne są fundusze. Co robić, kiedy flota odpłynęła, a żyć za coś trzeba? Nastolatek z Wawra znalazł sposób prosty i nie wymagający wielkich nakładów własnych.
W "Raporcie mniejszości" karano przestępców, zanim jeszcze popełnili przestępstwo. To na razie fikcja literacka, ale wawerscy policjanci niebezpiecznie zbliżają się do jej granic...
W październiku na jednym z przystanków autobusowych w Wawrze do siedzącej pary podeszło trzech mężczyzn i bez słowa zaatakowało młodego chłopaka. Napastnicy bardzo dotkliwie pobili swoją ofiarę. Pokrzywdzony był hospitalizowany i uległ ciężkiemu uszczerbkowi na zdrowiu.
Rafał G. z Wawra zbyt wybredny nie był: napadł na młodego człowieka i dał mu wybór - albo wyzbywa się kasy, albo roweru.
Wawerscy mundurowi otrzymali zgłoszenie o pobiciu podczas balu sylwestrowego. Ofiara ze złamanym nosem i obitą głową trafiła do szpitala.
Arkadiusz - imię pochodzenia greckiego - oznacza tego, kto żyje w krainie szczęśliwości. Arkadiusz K. z Wawra chyba z niej wyemigruje.
Są zawody, które może i sprawiają satysfakcję, ale niekiedy aż chce się rzucić całą tę cholerną robotę w diabły i zająć się czymś innym. Takiego stanu ducha dostąpił najprawdopodobniej pan Janusz, który na co dzień jest robotnikiem asenizacyjnym, mówiąc zaś po polsku - szambiarzem.
"Czcij ojca swego i matkę swoją" - nakazał na górze Synaj Bóg Mojżeszowi. Wygląda na to, że Marek K. zbytnio się dekalogiem nie przejmował...
Alkohol to zło - alkohol w ilościach hurtowych to jeszcze większe zło. Przekonali się o tym dwaj kasjerzy z marketu.
Do czego może się posunąć kochający mąż, żeby tylko żona była zdrowa? Łukasz Z. przywłaszczył sobie pieniądze swojego szefa. Właśnie po to, żeby było za co leczyć małżonkę.
W Wawrze lepiej mieć przy sobie paczkę papierosów. Bo niepalenie szkodzi...
Sekret udanej akcji antyzłodziejskiej? Trzeba być szybszym od złodzieja. Udowodnił to mieszkaniec Wawra.
Uczciwy klient to, na szczęście, jeszcze powszechność. Co prawda sklepowych złodziei nie brakuje, ale i tak ewenementem są tacy, którzy są uczciwi, ale tylko do pewnego stopnia.
"Wysoki sądzie! Powtarzam, nie uwierzę, że mój młodszy syn, choć narkotyków sam nie bierze, sprzedawał je w mieście ludziom bardzo młodym" - tak śpiewał Kazik w Tacie dilera. Wobec Karola R. z Wawra dość proroczo.
Pełen odwagi 41-latek wymusił na 15-latce dziesięć złotych. Długo się łupem nie nacieszył, bo już po kilku minutach był w rękach policji.
Nie cieszyli się długo wolnością gwałciciele z Wawra. Kilka dni po porwaniu 31-latki ich ofiara rozpoznała ich na dworcu.
LINKI SPONSOROWANE