Okradli szefa na 200 tys. zł
14 marca 2012
Jeśli firma prosperuje nieźle, to wcześniej czy później pracownicy zaczną zazdrościć swojemu szefowi: a to lepszego auta, a to lepszych godzin pracy, a to lepszej płacy...
Nowe boisko i skocznia przy szkole na Przygodnej
Na sportowym terenie przy Szkole Podstawowej nr 109 im. Batalionów Chłopskich przy ul. Przygodnej 2 już w przyszłym roku, dzięki mieszkańcom głosującym w budżecie obywatelskim Wawra, powinny nastąpić spore zmiany.
Każdy by się wściekł, gdyby mu zniknęło 200 kawałków (Fulik nie, bo nawet nie wyobraża sobie takiej kwoty), policjanci więc rozpoczęli działania, czyli, jak mówi się fachowo - wdrożyli procedurę dochodzeniowo-śledczą.
Wdrożenia jak to wdrożenia, przyniosły efekty: po kilku dniach zatrzymano sześć osób, w tym pracowników hurtowni, którzy z firmy wynosili sprzęt elektryczny, by później opchnąć go na własną rękę. Zyskiem ani myśleli podzielić się z szefem.
Okazało się, że cały proceder trwał rok - pracownicy wynosili sprzęt z hurtowni przy Mrówczej i sąsiednich magazynów. - Właściciel dowiedział się o lewych interesach pracowników dopiero wtedy, kiedy zaproponowano mu kupno lamp identycznych z tymi, jakie miał "na stanie" - mówi policjant. Sprawa się rypła, a źródełko dochodów złodziei wyschło.
Teraz za kradzież i handel kradzionymi lampami posiedzą co nieco.
TW Fulik
na podstawie informacji policji











































