REKLAMA
Dlaczego "na kelnera"? W czasach słusznie minionych kiedy w lokalu chciało się coś wyciągnąć od kelnera, a ten nie miał ochoty zajmować się czymkolwiek, rzucał krótko "To nie ja, to kolega". I taką właśnie metodę zastosował Patryk D.
Łoś w komisariacie? Myli się ten, kto myśli, że będzie to kpina z białołęckich policjantów. Oto bowiem łoś był najprawdziwszy i przyszedł pozwiedzać okolice komisariatu na Myśliborskiej.
Trzeba być wybitnie niepełnosprytnym, żeby zostawić czteroletnie dziecko bez opieki nocą. A właśnie tak postąpił 35-latek na Targówku.
Złodzieje kabli liczą na szybki i łatwy zarobek. Jednak na Woli tak łatwo im nie idzie, bo policjanci czuwają...
Mało brakowało, a zwykłe prace budowlane w Zegrzu zakończyłyby się, jak śpiewał Jerry Lee Lewis, wielkimi kulami ognia. Wszystko przez nieuwagę i słabą wytrzymałość rur z gazem...
Biada złodziejom na Bielanach. Nie znają dnia ani godziny, kiedy wraca autobusem policjant... Szkoda tylko, że funkcjonariuszy tak niewielu.
Po pijaku różne rzeczy człowiekowi do głowy przychodzą. Można coś komuś naobiecywać, coś kupić lub sprzedać, usiłować ukraść plecak w autobusie...
"Błyskawice" to metoda na szybki i nielegalny zarobek. Wystarczy zlecić ofierze nadanie przekazu na jednej poczcie i odebrać go na drugiej - i już. Tyle, że policjanci nie śpią i nawet przez pocztę potrafią odnaleźć oszusta...
Jak wiadomo, Polakowi przyda się wszystko i na wszystkim potrafi zrobić interes. Dwaj koledzy z Woli postanowili wykorzystać swój zmysł przedsiębiorczości wobec uszkodzonego fiata, zaparkowanego przy stacji benzynowej na Górczewskiej.
50-letni Ireneusz C. został zatrzymany na Woli po tym, jak z nożem w ręku usiłował obrabować 82-latkę.
Road rage, czyli drogowa wściekłość, jest psychologiczną ciekawostką: dotyka użytkowników dróg, zwłaszcza tych, którzy uważają, że wszyscy inni kierowcy to barany, nieuki i zawalidrogi.
Michał S. z Targówka drogo zapłaci za swój perfekcjonizm.
Strzeżcie się, zboczeńcy czający się w krzakach koło ogródków jordanowskich! Na Woli dzieciaki bez skrupułów podkablują was na policję - i dobrze wam tak!
Pazerność ludzka nie zna granic: Hubert P. z Wawra ukradł peugeota, a jak udowodnili mu policjanci, ma na sumieniu też kradzieże w wawerskim szpitalu.
Dosłownie i w przenośni. W przenośni - bo zasadniczo olał sąsiadowi balkon, a dosłownie, bo uczynił to własnym moczem.
Fałszywi wnuczkowie wciąż mają się dobrze, ale policjanci starają się deptać im po piętach.
Zboczeńców nie brakuje, a natknąć się można na nich wszędzie. Jednak niewielu z nich zdaje sobie sprawę, że wszędzie może być policjant...
Porywanie zwierząt dla nagrody "za znalezienie" było znane grubo przed wojną, co dokumentuje choćby Wiech. Tyle, że wtedy głównie kradziono psy i zajmowali się tym dorośli - a teraz zrobili to 12- i 8-latek. Na dodatek po kolejnym porwaniu chłopcy zabili kota.
Wolska policja zatrzymała podejrzaną o zabójstwo 25-latkę. Iwona K. jest oskarżona o zasztyletowanie 59-latki.
Strasznie się robi, gdy sąsiad sąsiadowi wilkiem. A jeszcze gorzej, jak szpadlem. Tak było na przykład w Legionowie.
LINKI SPONSOROWANE