Emeryt łapał w sidła ptaki. "Tak pięknie śpiewają"
25 marca 2015
Każdy ma swoja pasję, zamiłowanie, hobby - zdarza się jednak i tak, gdy w realizacji swoich zainteresowań posuwamy sie odrobinkę za daleko. Tak, jak Janusz K. na Bielanach.
Bielańscy kryminalni zatrzymali nocnego włamywacza
Bielańscy kryminalni zatrzymali 24-latka podejrzanego o włamanie do sklepu przy Andersena. Mężczyzna ukradł papierosy, napoje i whisky o wartości ponad 25 tys. zł. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
, o czym przekonali się policjanci patrolujący okolice Rokokowej. Kiedy bowiem zauważył ich nasz 70-latek, począł się szybko oddalać, co wzbudziło zrozumiałe podejrzenia mundurowych. Kiedy patrol zbliżył się do mężczyzny, ten zaczął tłumaczyć, że przygotowuje sobie tyczki do pomidorów. W sumie tłumaczenie całkiem logiczne, bo jak raz sezon na nowalijki lada moment - ale czemu od razu uciekać? Wyjaśnienie znaleziono na jednej z działek - jak się okazało tam właśnie emeryt rozłożył sidła złożone z kijków i sznurka, w które łapał ptaki. Po co? Właśnie dla ich śpiewu. Szybko okazało się, że w mieszkaniu pana Janusza jest już kilka schwytanych ptaków: czyżyki, kulczyki i szczygły.
Wszystkie te ptaki są objęte na terenie Polski ścisłą ochroną gatunkową, dlatego sprawa trafi przed sąd, choć niefortunny ornitolog-amator zarzekał się, że nie wiedział, iż posiadanie tych gatunków jest nielegalne.
Tak więc ku przestrodze: ignorantia iuris nocet. - Łapanie jakichkolwiek ptaków w Polsce jest zabronione - mówi Katarzyna Groblewska, rzecznik Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. - Wszystkie bowiem są pod ochroną, ścisłą lub częściową. Jedyny dozwolony przypadek to łapanie ich w celu zaobrączkowania, ale do tego trzeba mieć specjalne uprawnienia.
Zatem - na handel czy dla własnej przyjemności: sidła to zło.
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych















































