Zawiedzoną miłość rozliczył w lombardzie
12 marca 2015
Teoretycznie męska biżuteria powinna się kończyć na obrączce, zegarku i może jakimś dyskretnym łańcuszku. Są jednak panowie, którzy lubią błyskotki nie mniej niż cenią je rozchichotane gimnazjalistki. Jeden z nich zainteresował białołęcką policję...
Powstanie plaża w porcie Żerańskim. To pierwszy krok do większych zmian
Port Żerański ma stać się bardziej przyjaznym miejscem do wypoczynku. Pierwszym krokiem będzie utworzenie plaży, która powstanie dzięki zwycięskiemu projektowi budżetu obywatelskiego Białołęki.
Później jednak - również zapewne - pozbył się swych uczuć do reszty, a wraz z nimi chciał się też pozbyć błyskotek. Spieniężył je zatem w lombardzie, nie wiedząc o tym, że ich brak odkrył były obiekt jego westchnień.
To właśnie po jej zgłoszeniu kradzieży policja na Białołęce zainteresowała się 25-latkiem. Jacek P. był mocno zdumiony faktem, że mundurowi zapukali do jego drzwi. W czasie przesłuchania przyznał się do wszystkiego - dobrowolnie zgodził się na karę pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz, co chyba najważniejsze, został zobowiązany do naprawienia szkody.
I jakaś broszka na przeprosiny też byłaby na miejscu.
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych










































