Dziesięć aut miesięcznie ginie na Białołęce
8 kwietnia 2015
źródło: policja.waw.pl
Złodzieje samochodowi mocno się uaktywnili w ostatnim czasie - twierdzą dzwoniący do redakcji czytelnicy. - Co i raz słyszę kolejne opowieści o tym, że ktoś w okolicy stracił auto. Możecie to sprawdzić?
Włamania, kradzieże, dewastacje. Ulica, która przyciąga przestępców
Niepozorna ulica Sprawna, położona naprzeciwko Centrum Biznesowego Fort, niespodziewanie stała się miejscem szczególnie atrakcyjnym dla włamywaczy do aut. W ostatnich miesiącach mieszkańcy zgłaszają coraz więcej incydentów kradzieży i dewastacji pojazdów.
Marta Sulowska, oficer prasowy rejonowej policji. - W tym czasie znaleźliśmy sześć skradzionych pojazdów, w czterech przypadkach sprawy zostały już skierowane do sądu, w pozostałych trwa postępowanie.
Co ginie najczęściej? Samochody francuskie i japońskie. - Na Czeremchowej ukradli ostatnio z zamkniętej posesji, a jakiś czas temu na Bohaterów auto wyjechało w nocy z garażu, kiedy domownicy spali. Zabezpieczenia na niewiele się zdały - mówi jeden z mieszkańców. - Najczęściej kradzione są z poboczy ulic, niestrzeżonych parkingów czy chodników - mówi Sulowska.
Można zatem powiedzieć, że to okazja czyni złodzieja. - Warto zainwestować w dodatkowe zabezpieczenia przed kradzieżą ponad te, w które samochód jest wyposażony fabrycznie - radzi rzeczniczka policji.
A jak się mają pogłoski o "wzmożonej aktywności"? - Policjanci twierdzą, że jest wręcz odwrotnie: ostatnio właśnie mniej odnotowujemy zgłoszeń o kradzieżach samochodów. Ważne jest, aby jak najszybciej zgłaszać takie kradzieże - zapewnia rzeczniczka.
- Na Czeremchowej ukradli ostatnio z zamkniętej posesji, a jakiś czas temu na Bohaterów auto wyjechało w nocy z garażu, kiedy domownicy spali. Zabezpieczenia na niewiele się zdały - mówi jeden z mieszkańców.
(wt)
.








































