Zabójca z Bielan wcześniej zabił sąsiada i napadł na taksówkarza
21 marca 2012 › bezpieczeństwo
Trzy miesiące spędzi w areszcie 40-letni Artur Ł., który zabił swoją byłą partnerkę - 32-letnią mieszkankę Bielan i jej 7-letniego syna. To nie pierwsze morderstwo tego mężczyzny. W 1991 roku trafił do więzienia za zabójstwo sąsiada, a będąc na przepustce napadł na taksówkarza. Więzienie opuścił niecałe dwa lata temu. Psychologowie zgodnie mówią, że mordercy, którzy wychodzą na wolność przenoszą agresję na życie codzienne. Artur Ł. jest doskonałym tego przykładem. Tylko czy musiały zginąć kolejne niewinne osoby, aby sprawcy groziło dożywocie?