Smycz dla psa albo mandat - trwają kontrole w lasach
26 marca 2012
Psy puszczane luzem, bez smyczy i kagańca, mogą być zagrożeniem nie tylko dla ludzi, ale też dla zwierząt. Bielańscy strażnicy miejscy razem z leśnikami będą patrolować Las Młociński i Bielański, karząc tych, którzy łamią prawo i nie trzymają swoich pupili na smyczach.
Ukarani właściciele psów tłumaczyli się, że nie zdawali sobie sprawy z zagrożenia, jakim mogą być psy.
Pierwsze mandaty i pierwsze pouczenia już są. Ukarani właściciele psów tłumaczyli się, że nie mieli pojęcia, co mogą zrobić psy. - Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, jakie stanowi pies dla sarny czy innej zwierzyny leśnej - mówi Marek Roman, wicedyrektor Lasów Miejskich. - Odnajdujemy nie tylko martwą zwierzynę, ale również poranione osobniki, które wymagają długiego leczenia. Te zwierzęta są nie tylko okaleczone fizycznie, ale przeżywają też ogromny stres. Nie zawsze, mimo podjętego w naszym specjalistycznym ośrodku leczenia, udaje się je uratować. A wystarczyłoby, aby właściciele psów wyprowadzali je na smyczy i nie dopuszczali do sytuacji, kiedy zwierzę biega luzem po lesie.
Wspólne działania będą prowadzone na terenie Bielan i Żoliborza, w wytypowane dni, co najmniej przez najbliższy miesiąc.
dobrze że w końcu ktoś zauważył problem psów a raczej problem z ich właścicielami. Psy bez smyczy i kagańców są teraz wszędzie i do ludzi nie dociera że to jest niebezpieczne. Spotykasz takiego w windzie z wielkim psem, zwracasz uwagę i słyszysz albo głupie tłumaczenie że to taki miły i spokojny piesek albo mniej miłą odpowiedź żeby się odwalić i zająć własnymi sprawami. Mało to już było wypadków z psami które kogoś zaatakowały?? Ale widać w Polsce skuteczniej jest podnosić argument ochrony dzikich zwierząt...
Dokładnie tak, cały czas na smyczy! Może gdyby policja i straż karały bezwględnie za łamanie prawa, przyszli i obecni posiadacze psów zastanowiliby się trzy razy przed zakupem psa, co moga temu zwierzęciu zapewnić mając np. kawalerkę w bloku.
sami się na smycze powiążcie! jak się ma dobrze ułożonego psa to biega grzecznie wokół właściciela i nic nikomu ani niczemu nie zrobi! Nawet jakbym miał dom z ogrodem to i tak bym z psem do lasu chodził żeby się wybiegał...
Psy wyprowadzamy na smyczy i w kagańcu i SPRZĄTAMY PO SWOICH PUPILACH! Taki przepis obowiązuje w Warszawie, tyle, że jest to prawo tylko na papierze, bo nikt, albo prawie nikt tego nie egzekwuje. Ale właściciel, który liczy się z innymi tego przestrzega ! A poza tym nie ma przymusu mieszkania w mieście, można sie przenieść ze swoim pieskiem na wieś, gdzie wybiega się dowoli.
#Gościu napisał(a) 28.03.2012 11:36 Dokładnie tak, cały czas na smyczy! Może gdyby policja i straż karały bezwględnie za łamanie prawa, przyszli i obecni posiadacze psów zastanowiliby się trzy razy przed zakupem psa, co moga temu zwierzęciu zapewnić mając np. kawalerkę w bloku.
Dokładnie sami się powiazcie.Co za ludzie...podejrzewam że zgnili od środka i sfrustrowany na zewnątrz.Chcesz spokoju wyprowadza się na bezludną wyspę .Tam może osiągniesz wymarzony spokój ...chociaz nie bo może jakieś zwierzątko Ci zakłóci
Oczywiście w lesie psy powinny być zabezpieczone na smyczy. Ale w mieście, wbrew obiegowej opinii, nie ma obowiązku trzymania wszystkich psów na smyczy i w kagańcu. Tylko psy ras niebezpiecznych powinny być tak prowadzone. Pozostałe psy mogą być, zgodnie z prawem, luzem. O ile oczywiście nie atakują ludzi i zwierząt. Uważam, że to ważne, bo ostatnio właściciele spokojnych psów też są niesłusznie atakowani. Szanujmy się nawzajem - spokojne psy naprawdę nie są problemem, szczególnie jeśli ich właściciele za nimi sprzątają.
posiadanie psa kiedy mieszka sie w bloku to delikatnie mówiąc brak rozsasądku. Poza tym pies na smyczy powinien być nawet dla własnego bezpieczeństwa. kiedyś taki luzak podbiegł do mojego psa prowadzonego na smyczy no i oberwał . Nie każdy pies toleruje pobratymców których nie zna. Od lat w moim domu są psy, na ogół owczarki niemieckie. Mają do pobiegania sporą działkę wokó domu, mieszkają w domu, a na spacer poza swój teren tylko na smyczy.
Taaa, pies w bloku ma idealnie. W małym mieszkanku, bez możliwości codziennego wybiegania się do woli. Rewelacja, dla psa i właściciela. Widzisz, jak mój pies chce sie załatwić to mu tylko drzwi otwieram, jak chce sobie pobiegać to ma 1000m2 działki. W bloku tez tak jest?
#sandacz napisał(a) 01.09.2017 15:12 posiadanie psa kiedy mieszka sie w bloku to delikatnie mówiąc brak rozsasądku. Poza tym pies na smyczy powinien być nawet dla własnego bezpieczeństwa. kiedyś taki luzak podbiegł do mojego psa prowadzonego na smyczy no i oberwał . Nie każdy pies toleruje pobratymców których nie zna. Od lat w moim domu są psy, na ogół owczarki niemieckie. Mają do pobiegania sporą działkę wokó domu, mieszkają w domu, a na spacer poza swój teren tylko na smyczy.
Pełno sierści w domu, smród psa, wielkie klocki na działce.....delikatnie mówiąc brak rozsądku ... mały pies typu York z włosami zamiast cuchnącej sierści
Tadek, po psie sie sprząta, psa sie czesze, a jak komuś pies śmierdzi to nie powinien go posiadać bo to oznacza, że on zwierząt nie lubi. Cóż niektórzy mają sterylne mieszkania tylko sumienia co nieco zasrane.