Barierki na Ogólnej grożą wypadkiem
6 listopada 2011
- Barierki na kładkach biegnących nad trasą Armii Krajowej pomiędzy Bielanami a Żoliborzem są w bardzo złym stanie technicznym i grożą wypadkiem. Kto weźmie za to odpowiedzialność? - pyta "Echo" pan Zbigniew, rowerzysta z Bielan.
Park Olszyna coraz mniej bezpieczny? Mieszkańcy alarmują o chuligańskich wybrykach
Mieszkańcy skarżą się na pogarszające się bezpieczeństwo w parku Olszyna na Bielanach. Według relacji spacerowiczów w okolicy boiska dochodzi do zastraszania przechodniów przez grupy młodych osób. Policja i straż miejska zapowiadają dodatkowe kontrole.
Pręty noszą ślady korozji od rdzy i zanieczyszczeń. - Przydałoby się zabezpieczyć i gruntownie przemalować całą balustradę - zauważa czytelnik, wskazując na brak regularnych prac remontowo-naprawczych na wszystkich lokalnych przeprawach na żoliborską stronę. - Czy dopiero jak wydarzy się coś poważnego i dowiemy się, że zginął człowiek, bo zawaliła się balustrada, ktoś pomyśli o ich naprawie? - pyta pan Zbigniew.
Po co marnować pieniądze?
Za utrzymanie w należytym stanie technicznym kładek nad trasą AK odpowiada Zarząd Dróg Miejskich. Kiedy sprawę zardzewiałych barierek zgłosiliśmy urzędnikom, usłyszeliśmy, że poza doraźnymi naprawami ZDM nie zamierza przeprowadzać tam generalnego remontu.Przebudowa trasy AK nie rozpocznie się jednak przed 2013 r. Zakładając, że zacznie się najwcześniej za dwa lata, niezabezpieczone barierki mogą się do tego czasu rozlecieć. Na kładce przy osiedlu Potok można było zrobić remont schodów oraz zamontować podjazdy dla wózków inwalidzkich. Dlaczego więc nie można pomalować balustrady na kładce przy ul. Żelazowskiej? - Tam musieliśmy wykonać prace naprawcze, bo schody były tak popękane, że zagrażało to bezpieczeństwu pieszych. Na kładce przy ul. Żelazowskiej, łączącej Ogólną z Włościańską, takie zagrożenie nie występuje - tłumaczy rzecznik.
Nie wiadomo zatem, co miał na myśli rzecznik zapewniając, że prace utrzymaniowe będą prowadzone.
Anna Przerwa
Nam Twoje problemy nie wydadzą się błahe!
Potrzebujesz pomocy i interwencji w urzędach lub administracji?
Pisz: redakcja@gazetaecho.pl, dzwoń 22 392-08-30.














































