REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Kronika policyjna

Udawała martwą, więc jej nie zabił. Agresor z Mokotowa aresztowany
REKLAMA

źródło: policja.pl


Udawała martwą, więc jej nie zabił. Agresor z Mokotowa aresztowany

Mokotowscy dzielnicowi zatrzymali 46-latka podejrzanego o usiłowanie zabójstwa swojej partnerki.

REKLAMA

Mężczyzna, który już wcześniej bił, wyzywał i groził kobiecie śmiercią, tym razem kilkukrotnie owinął jej szyję paskiem od szlafroka i dusił ją, doprowadzając do utraty przytomności. Po jej odzyskaniu pokrzywdzona wiedziała, że nie zdoła się oswobodzić. Zaczęła więc udawać martwą.



REKLAMA

Dramat na Mokotowie

Według relacji policji wracający do mieszkania przy Stefana Batorego 46-latek był tak pijany, że nie mógł otworzyć drzwi, za to doskonale wychodziło mu łajanie i karcenie swojej partnerki. Ubliżał jej, groził śmiercią, rzucał w nią przedmiotami, okładał rękami po plecach i pięściami po głowie. Pokrzywdzona wcześniej nie informowała nikogo o swojej tragicznej sytuacji. Przyszedł jednak dzień, kiedy została do tego zmuszona.

Tego wieczora jak zwykle przyszedł do mieszkania pijany. Pokrzywdzoną sparaliżował widok agresywnego mężczyzny, który od progu zaczął ją wyzywać i grozić śmiercią. Po chwili chwycił ją za głowę, przewrócił na podłogę i kilkakrotnie owinął wokół jej szyi pasek od szlafroka, który miała na sobie. Kobieta próbowała się bronić, ale nie miała na tyle siły, żeby się oswobodzić. Straciła przytomność. Po chwili się ocknęła i postanowiła udawać martwą licząc na to, że sprawca odpuści. Faktycznie tak się stało. Gdy podejrzany nabrał przekonania, że zabił swoją partnerkę, wyszedł z mieszkania, żeby dalej pić alkohol. Kobieta odczekała kilka minut, po czym poszła na Malczewskiego i w komendzie policji złożyła zawiadomienie o usiłowaniu zabójstwa.



REKLAMA

Grozi mu dożywocie

- W wyniku działań policyjnych podejrzany został zatrzymany następnego dnia kwadrans po godz. 17:00 - informuje policja. - Dzielnicowi namierzyli go w ciemnej hondzie zaparkowanej w pobliżu miejsca zamieszkania. Miał około 1,5 promila alkoholu w organizmie. Przyznał się do przestępstwa.

Mokotowski sąd nie miał wątpliwości, aby do czasu rozprawy zastosować środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu. Mężczyźnie grozi dożywocie.

(db)


REKLAMA
  • Poleć
  • Polub Tu Mokotów
  • Udostępnij



więcej



REKLAMA
REKLAMA


więcej


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najczęściej czytane

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
REKLAMA
REKLAMA