REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

15 lat Szybkiej Kolei Miejskiej

Na początku warunki były spartańskie, dziś europejskie
REKLAMA

Na początku warunki były spartańskie, dziś europejskie

Rozmawiamy z Arkadiuszem Rosińskim, inspektorem w Dziale Utrzymania Taboru, pracownikiem SKM od 2005 roku.

REKLAMA



REKLAMA

- Jest Pan z warszawską Szybką Koleją Miejską od początku jej istnienia. Zacznijmy nietypowo: co było najdziwniejszą sytuacją, z jaką spotkał się Pan w pracy?

- Na samym początku mojej pracy w SKM miała miejsce śmieszna sytuacja. Jeszcze zanim rozpoczęliśmy przewozy w październiku 2005 roku, przyjechał z Nowego Sącza pierwszy pojazd 14WE "Halny". Oczywiście, jak zwykle w takich przypadkach, wielu grafficiarzy ostrzyło sobie zęby, kto jako pierwszy "ozdobi" go swoimi wątpliwej piękności malowidłami. Na wszelki wypadek trzymany był w zamkniętej i strzeżonej hali, udostępnionej nam przez PKP Cargo. W jej pobliżu było dzikie przejście przez tereny kolejowe, z którego korzystali mieszkańcy sąsiedniego osiedla. Pewnego dnia będąc w pracy, usłyszałem rozmowę dwóch idących tamtędy panów, którzy przez otwarte drzwi hali zobaczyli 14WE: "Patrz, tyle lat tu mieszkam, a nie wiedziałem, że samoloty też tu naprawiają".



REKLAMA

- Musieli być przyzwyczajeni do widoku EN57.

- Tak, mogę się tylko domyślać, że taka reakcja była spowodowana futurystycznym kształtem i nietypowym jak na ówczesne czasy malowaniem naszego taboru, w biało-niebieskie barwy.



REKLAMA

- Kiedy przenieśliście się "na swoje", do własnej hali?

- W 2012 roku, kiedy w ramach długoletniej dzierżawy przejęliśmy od PKP S.A. i PKP Intercity stację techniczno-postojową Szczęśliwice. To ogromny, ponad 20-hektarowy teren między stacjami Warszawa Zachodnia i Warszawa Włochy, gdzie znajdują się tory odstawcze i hale serwisowe. Mieliśmy już swoje miejsce, gdzie mogliśmy trzymać wszystkie nasze pociągi i serwisować je w ramach najczęściej wykonywanych przeglądów. Początkowo mieliśmy naprawdę spartańskie, trudne warunki pracy. W niezmodernizowanej hali przeglądowej zimą było chłodniej niż na zewnątrz, natomiast latem - cieplej. Szybko jednak podjęto decyzję o gruntownej modernizacji zaplecza i dostosowaniu go, oczywiście w miarę możliwości finansowych, do naszych potrzeb.

- Co się zmieniło?

- Przede wszystkim zrealizowano remont i modernizację hali przeglądowo-naprawczej. Wybudowano wyposażoną w zamknięty system obiegu wody myjnię, w której można myć pociągi przy mrozie dochodzącym do -25°C, a także nowoczesny budynek socjalno-biurowy. Teraz mamy naprawdę komfortowe warunki pracy, na poziomie europejskim.

- A jak zmieniły się same pociągi?

- To już nie są czasy, gdy do naprawy wystarczały młotek, śrubokręt i kombinerki. Obecnie to komputery nadzorują prace większości podzespołów i elementów znajdujących się na pokładzie. Z jednej strony to oczywiście wygoda dla maszynistów i komfort dla pasażerów, ale z drugiej, gdy pojawi się jakaś usterka, ze względów bezpieczeństwa system często uniemożliwia dalszą jazdę, a wszelkie naprawy możemy wykonać albo my, albo wykwalifikowany serwis. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że w jednym pojeździe 35WE "Impuls" jest 14 kilometrów różnego rodzaju kabli i ponad 10 tysięcy połączeń elektrycznych, nie licząc przy tym okablowania różnego rodzaju zainstalowanych urządzeń. Podczas naszej codziennej pracy naprawdę mamy co robić, żeby dopilnować sprawdzenia wszystkich ważnych i istotnych podzespołów i usunięcia ewentualnych nieprawidłowości, zanim pociąg wyjedzie w trasę.

Rozm. dg


REKLAMA
  • Poleć
  • Polub Tu Stolica
  • Udostępnij

Na początku warunki były spartańskie, dziś europejskie

Teraz mamy naprawdę komfortowe warunki pracy, na poziomie europejskim - mówi Arkadiusz Rosiński.


Na początku warunki były spartańskie, dziś europejskie

Na początku warunki były spartańskie, dziś europejskie







Ten tekst nie ma jeszcze komentarzy na forum. Twój może być pierwszy...


  Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (tj. adresu IP, który zapisze się automatycznie) przez Echo Media Plus sp. z o.o. z siedzibą w Legionowie, ul. Wspólna 3.
Niniejsza zgoda jest warunkiem koniecznym do skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
Dane osobowe są przetwarzane w sposób zapewniający ich bezpieczeństwo i poufność. Z Inspektorem Ochrony Danych można kontaktować się mailowo pod adresem poczty elektronicznej: rodo@gazetaecho.pl.
Dane osobowe są przetwarzane wyłącznie w zakresie celu ich podania, tj. skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl.
W tym wypadku nie jest możliwe wycofanie zgody na przetwarzanie danych osobowych w postaci adresu IP.
Mają Państwo prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w zakresie naruszenia prawa do ochrony danych osobowych lub innych praw przyznanych na mocy RODO.

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 

REKLAMA

więcej



REKLAMA
REKLAMA


więcej


REKLAMA
REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
REKLAMA
REKLAMA