Kradli akumulatory na parkingach. "Sprzedawałem je na złom"
14 maja 2020
Policja z komendy rejonowej schwytała złodzieja, który chciał ukraść akumulator. 27-latek w ciągu kilkunastu miesięcy ukradł najprawdopodobniej co najmniej 26 akumulatorów na terenie Warszawy.
Podczas nocnej służby funkcjonariusze policji otrzymali zgłoszenie, że na terenie jednej z firm ochroniarz ujął mężczyznę, który chciał ukraść akumulatory. Policjanci natychmiast udali się na miejsce, gdzie zastali pracownika ochrony. Zgłaszający oświadczył, że podczas obchodu zauważył samochód osobowy, w którym najprawdopodobniej siedzą złodzieje.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Kiedy policjanci chcieli wylegitymować kierowcę pojazdu okazało się, że 27-latek podaje nieprawdziwe dane. Ostatecznie mężczyzna przyznał się, że podawał się za brata.
- Pracujący nad tą sprawą śledczy ustalili, że 27-latek wraz z innymi osobami w okresie od stycznia ubiegłego roku do maja bieżącego roku na terenie Warszawy włamali się do dwóch samochodów dostawczych marki Renault oraz dokonali kradzieży 26 akumulatorów z różnych pojazdów. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, oznajmił, że skradzione rzeczy sprzedawał w skupach złomu. Łączna wartość przedmiotów wynosi prawie 20 tys. złotych - mówi sierż. szt. Irmina Sulich. Sprawa ma charakter rozwojowy, policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
(DB)
.










































