REKLAMA
Mieszkańcy osiedla Za Żelazną Bramą zbierają podpisy wspierające otwarcie ul. Grzybowskiej dla samochodów osobowych. W blokach rozłożono księgi. Powód - planowane przedłużenie zamknięcia przynajmniej do połowy 2015 roku.
- Obozową ani nie można przejść, ani przejechać! Co będzie z tą ulicą? - zadzwonił do redakcji mieszkaniec Woli.
Na Burakowskiej ruch jak w centrum - tamtędy kierowcy skracają sobie drogę do Centrum Handlowego Arkadia. - Trzeba postawić światła - apelują mieszkańcy. - Po drodze do Arkadii są dwa ronda, które skutecznie zwalniają ruch - uważa Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka urzędu dzielnicy Wola.
Dziura po zimie sama nie zginie - stwierdzili warszawscy radni i stworzyli pod tym hasłem projekt, w którym mieszkańcy mogą zgłaszać urzędnikom pozimowe wyrwy, ubytki i dziury.
- Ciemno, straszno, dziura dziurę pogania - sygnalizują mieszkańcy Odolan. W tym rejonie od dawna trwają rozmaite roboty budowlane, a ulice i chodniki są w opłakanym stanie. - To nie plac budowy. Tu żyją ludzie - żalą się mieszkańcy.
Hałas taki, że nie da się wytrzymać! - mówią mieszkańcy Woli mieszkający w pobliżu ruchliwej trasy S8. - Miały być nowe ekrany. Kiedy je w końcu postawią? - pyta pani Aleksandra, mieszkająca w pobliżu Lasku na Kole.
Skrzyżowanie Prostej i Żelaznej od dwóch lat nie jest aktywne, a sygnalizacja świetlna działa. - Po co to? Mało mamy świateł? Stoją tam, gdzie są zupełnie niepotrzebne. A przecież to kosztuje - oburzają się kierowcy. - To dla bezpieczeństwa pieszych - wyjaśnia rzeczniczka ZDM Karolina Gałecka.
LINKI SPONSOROWANE