Fatalny stan ulic na Odolanach
22 marca 2013
- Ciemno, straszno, dziura dziurę pogania - sygnalizują mieszkańcy Odolan. W tym rejonie od dawna trwają rozmaite roboty budowlane, a ulice i chodniki są w opłakanym stanie. - To nie plac budowy. Tu żyją ludzie - żalą się mieszkańcy.
Tu wybierano królów. Nowy skwer na Woli
Skwer Wolnej Elekcji - taką nazwę będzie nosić po remoncie teren na rogu Obozowej i Młynarskiej.
Ordona. Ta ulica plus Jana Kazimierza mają specyficzne znaczenie. Niby są na uboczu, nie wszyscy nawet o nich wiedzą, a pełnią ważną funkcję objazdową. Jana Kazimierza, równoległa do części Połczyńskiej, po skręcie w Ordona wyprowadza kierowców między stacje benzynowe, a stamtąd na Prymasa Tysiąclecia. Biorąc pod uwagę, jak wielkie są korki w kierunku Dworca Zachodniego, objechanie zatorów tworzących się już przy Kasprzaka, ma bardzo duże znaczenie. Poza tym Ordona, po skręcie z niej w prawo, stanowi co prawda wydłużony, ale w miarę swobodny dojazd na Włochy i do Ursusa, bowiem z Bemowa czy Woli przeważnie ciężko wydostać się wiecznie zakorkowaną Dźwigową.
Wszystkie ulice Odolan mają jednak fatalną nawierzchnię. Jana Kazimierza asfaltową, ale bardzo nierówną. Ordona asfaltową tylko w części, a część jest pokryta kostką brukową, czego w XXI wieku, w mieście stołecznym nie powinno się absolutnie spotkać.
- Ta brukowa też jest bardzo nierówna. Przez cały czas góry i doły, a o drodze na Włochy w ogóle lepiej nie wspominać - zauważa pan Maciej, użytkownik.
- Do tego wszystkiego fatalny stan chodników i słabe oświetlenie. Nie jest też bezpiecznie, bo oznakowanie przy wzmożonym ruchu ciężarówek wygląda mało czytelnie. Tam często spacerują matki z dziećmi. Wszystkie ulice Odolan mają fatalną nawierzchnię. Jana Kazimierza asfaltową, ale bardzo nierówną. Ordona asfaltową tylko w części, a część jest pokryta kostką brukową, czego w XXI wieku, w mieście stołecznym nie powinno absolutnie się spotkać. Zepsutymi chodnikami, nad którymi jest kiepskie oświetlenie - dorzuca pani Krystyna, która ma już przydział mieszkania w wykańczanym bloku przy Ordona.
- W tym rejonie przydałoby się też poprawić funkcjonowanie studzienek kanalizacyjnych, choćby na skrzyżowaniu Wolskiej i Sowińskiego, naprawić chodniki przy Sowińskiego i Ordona. Brakuje odpowiedniego oświetlenia także przy Sowińskiego, Karlińskiego, poza tym na części Wolskiej. Na terenie Odolan jeszcze przez kilka lat będą prowadzone prace budowlane. Trzeba zadbać o bezpieczeństwo - zwraca uwagę radny Piotr Milowański.
- Wiemy, że stan tych jezdni jest fatalny, ale nawet zakładając, że mamy pieniądze, to trudno byłoby teraz je remontować. W okolicy trwają prace deweloperskie i przy jeżdżącym ciężkim sprzęcie byłyby niweczone. Prowadzimy tam roboty doraźne, polegające na naprawianiu drobnych usterek. Tego typu prace, jak wymiana nawierzchni bitumicznej, na razie nie są przez nas planowane - mówi rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Karolina Gałecka.
- Te drogi od lat są w fatalnym stanie. Trudno nawet uwierzyć, że cokolwiek tu kiedykolwiek się zmieni. Dwa lata temu, kiedy szłam z wózkiem po chodniku przy Jana Kazimierza omal nie odpadło mi koło. Jeżeli coś tu jest poprawiane, to mnie chyba akurat nie ma, bo nie zauważyłam - mówi pani Alicja.
Inwestycje w innych miejscach
Pieniądze na chodniki na Woli są, ale w innych rejonach. Przede wszystkim na chodnik przy Żelaznej, na odcinku od Chłodnej do alei Solidarności. Poza tym przy Wolskiej, ale od Płockiej do Bema oraz na Lesznie (Okopowa - Młynarska).
Jeżeli chodzi o remonty ulic przewidziane w tym roku na Woli, to Ordona widnieje na liście, ale tylko jako granica planowanego remontu Kasprzaka (od Redutowej). Najbliższe planowane remonty wolskich ulic: Prądzyńskiego (Bema-Kolejowa) i Bema (Prądzyńskiego-Kasprzaka), poza tym Deotymy (Bielskiego-Górczewska), Górczewska (Deotymy-Prymasa Tysiąclecia) i Okopowa (aleja Solidarności - Zgrupowania AK "Radosław").
mac
.













































