Śmierć na torach. Narażamy życie, bo nie ma przejścia
24 kwietnia 2015 › bezpieczeństwo
Tragedia na pograniczu Pragi i Targówka. Pod kołami pociągu jadącego w kierunku Dworca Wileńskiego zginął mężczyzna. Wpadł pod lokomotywę, ponieważ przechodził w niedozwolonym miejscu. - Ale tu nie ma innego przejścia. Chcąc przejść z Naczelnikowskiej na Radzymińską trzeba przechodzić na "nielegalu" - mówią nam piesi. Urzędnicy potwierdzają: przejście przez linię kolejową jest nielegalne. Trzeba korzystać z kładki i nadrabiać drogi idąc naokoło.