REKLAMA
REKLAMA

Historia

Król detalu, czarodziej żelbetonu i "Zegar" z Chłodnej

źródło: Wikimedia Commons / Adrian Grycuk


REKLAMA

Król detalu, czarodziej żelbetonu i "Zegar" z Chłodnej

Czerwiński i Heppen. Heppen i Czerwiński. W ostatnich latach istnienia "imperialnej rosyjskiej Warszawy" tych dwóch architektów budowało najpiękniejsze domy w Warszawie.

Warszawiacy przywitali XX wiek niczym bohaterowie chińskiego przekleństwa "Obyś żył w ciekawych czasach". W pierwszych latach nowego stulecia Imperium Rosyjskiego, którego nadwiślańska metropolia była trzecim co do wielkości miastem, było w stanie wyraźnie zauważalnego rozkładu. Przegrana wojna z Japonią i cudem stłumiona rewolucja miały skutki także w Warszawie, gdzie stopniowo likwidowano przestarzałe XIX-wieczne forty a na stokach Cytadeli regularnie wieszano za terroryzm młodych socjalistów.

Ale nawet w tych niespokojnych czasach miasto szybko się modernizowało. Najbardziej widocznym tego symbolem były nowiutkie, elektryczne tramwaje, zasilane przez nowoczesną elektrownię, mającą w przyszłości stać się Muzeum Powstania Warszawskiego. Nowoczesność i modernizację było widać także w architekturze. Jedną z pamiątek po tych ciekawych czasach jest Kamienica pod Zegarem, nosząca adres "Chłodna 20".

Dziura w pamięci...

Spędziłem na Chłodnej kilka pierwszych lat życia. Doskonale pamiętam kościół św. Karola Boromeusza, socrealistyczne kamienice z podcieniami czy bloki osiedla Za Żelazną Bramą, ale najlepiej - niesamowitą, prostą bryłę zboru baptystów na rogu z Waliców, o którym Babcia powiedziała kiedyś "To nie nasz kościół". Kamienicę przy Chłodnej 20 mijałem przez kilka lat niemal codziennie, ale nie pamiętam jej ani trochę. Kiedy patrzę na zdjęcia sprzed remontu, coś majaczy, "coś bije, ale nie wiadomo, w którym kościele".

W naszym archiwum też na próżno szukać artykułów poświęconych Kamienicy pod Zegarem jako ważnemu zabytkowi. Dominuje walka z... żywiołem wilgoci: "Mieszkańcy Chłodnej 20 są zaniepokojeni, że po każdym deszczu woda spływa od ul. Ogrodowej prosto pod budynek powodując jego podmywanie, a to z kolei przyczynia się do pęknięć ścian i odpadania tynku".

...i opadająca szczęka

- Brudne tynki, odpadające kolejne elementy ozdobnej fasady, zagrażające życiu mieszkańców kruszące się balkony, widoczne tablice ostrzegawcze, plątanina kabli - pisze o Kamienicy pod Zegarem historyczka sztuki Magdalena Stopa. - Elewacja była tak zniszczona, że trzeba było korzystać ze zdjęć z 1946 roku, by odtworzyć detale i rzeźby.

Kilkanaście lat temu mieszkańcy zapomnianej kamienicy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Szukali sponsorów, składali wnioski o dotacje, promowali historię Chłodnej 20. Udało się. Dzięki ich determinacji w 2004 roku rozpoczął się remont, w trakcie którego stuletni tom odzyskał śnieżnobiałą fasadę i utracone po II wojnie światowej zdobienia. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem to miejsce w nowej odsłonie, dosłownie opadła mi szczęka. Jak mogłem przez tyle nie zauważać tak pięknego budynku?

Czerwiński i Heppen - do usług

Na początku XX wieku przy Chłodnej 20 stała niska kamienica, zbudowana dla właściciela cegielni Karola Kijoka. W "ciekawych czasach" tuż przed wybuchem I wojny światowej została zastąpiona przez istniejący do dziś dom, zaprojektowany przez Wacława Heppena i zbudowany przez Józefa Napoleona Czerwińskiego. Spółka Heppen-Czerwiński wykonała w latach 1911-1919 kilkanaście warszawskich kamienic. Podczas gdy Heppen był królem detalu, Czerwiński - "czarodziejem" wykonującym nowoczesne, żelbetowe konstrukcje. W rezultacie powstawały wysokie jak na tamte czasy kamienice, wspaniale zdobione w wychodzącym już wówczas z mody, secesyjnym stylu.

Imponujący anioł podtrzymujący balkon przy Mokotowskiej, fantastyczne girlandy kwiatów na rogu Hożej i Poznańskiej, falująca fasada przy Bagateli 10 - to tylko trzy przykłady z bogatego CV Heppena i Czerwińskiego. Kamienica pod Zegarem jest niższa od swoich sióstr z południowego Śródmieścia, ale nie mniej piękna. Podobnie jak błękitny dom przy Mokotowskiej 41, wkrótce po II wojnie światowej została ona pozbawiona ostatniego piętra i zwieńczenia. Czy zostaną kiedyś odtworzone? "Chłodna 20" nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Dominik Gadomski

historyk, redaktor portalu tustolica.pl


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Wola







27.06.2017 10:23 #Inzynier
W języku polskim należy unikać słowa "żelbeton". Przyjęta jest powszechnie nazwa "żelbet" lub staroświecka jego wersja która dawno wyszła z użycia - "żelazobeton".

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

Jak chcesz autoryzować ten wpis?



nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 




więcej
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
regeneracja wtryskiwaczy warszawa   •   regeneracja wtrysków mazowieckie