REKLAMA
Co rok większość warszawiaków kupuje nową choinkę i co rok trafia ona (w najlepszym wypadku) do elektrociepłowni. Niewielka zmiana przyzwyczajeń może rozwiązać ten problem...
Od września obowiązuje nowy harmonogram odbioru tzw. odpadów zielonych na terenie Wawra.
Mieszkańcy Wawra mogą liczyć na dofinansowanie likwidacji szamb i kredyt na przyłącze kanalizacyjne - to obietnica prezydent Warszawy dla tych, którzy jeszcze nie korzystają ze stołecznej kanalizacji, choć mają taką możliwość.
Są już pierwsze domki "dla skrzydlatych pasiastych przyjaciół", wykonane w ramach zeszłorocznego budżetu partycypacyjnego.
Wawer utonie w odpadach zielonych? Niebieskie worki ze zgrabionymi liśćmi i igliwiem wywożone są sprzed posesji raz w miesiącu. - To skandal. Przecież Wawer jest najbardziej zieloną dzielnicą stolicy, a z każdej działki niemal codziennie można zebrać ciężarówkę odpadów - denerwuje się Marek Wilczyński, który zgłosił nam problem. - Mają się ukisić i śmierdzieć? - dodają inni mieszkańcy.
Na rogu Pomiechowskiej i Paczkowskiej od dwóch tygodni zalega masa śmieci, w której zamieszkały już szczury. Po naszej interwencji wątpliwej urody dekoracja ma zniknąć.
Działający już od miesięcy system odbioru odpadów ma mnóstwo zalet, ale i kilka wad. Nigdzie nie są one równie widoczne i dotkliwe jak w Wawrze - zielonej dzielnicy.
Zielony i pachnący sosnami. Taka jest w stolicy opinia o Wawrze. Szkoda tylko, że ktokolwiek tu nie przyjedzie, natknie się od razu na niespodziankę w formie dzikiego wysypiska śmieci. Chyba nie o taką wizytówkę dzielnicy chodzi...
Choć wydawać się może, że papiery, plastiki, szkło i inne stare meble, to jednym z najdziwniejszych "śmieci" w dzielnicy w ubiegłym roku był... traktor.
Wciąż są problemy z odbiorem śmieci. Urząd dzielnicy interweniuje, a Lekaro obsługujące Wawer twierdzi, że wszystkiemu winni są mieszkańcy.
Jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Warszawie pozostaje niezagospodarowane.
W poniedziałkowy wieczór straż pożarna otrzymała informację o dziwnej substancji w rowie melioracyjnym przy Wydawniczej.
Jak często zastanawiamy się, czym tak naprawdę oddychamy? W szkołach mówiono, że powietrze atmosferyczne to w 78% azot, w 20% - tlen, reszta to gazy szlachetne, dwutlenek węgla i para wodna. Ale tak naprawdę...
Choć system odbioru odpadów w Warszawie - a teraz także w Wawrze - już działa, to jednak są śmieci, po które śmieciarka nie przyjedzie. A przynajmniej nie pod dom. Trawa, liście i drobne gałęzie będą odbierane w 13 punktach na terenie dzielnicy - od maja do końca listopada.
W Wawrze ma powstać Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, tzw. PSZOK. Gdzie jest najlepsze dla niego miejsce? Dlaczego wybrano działkę na Żegańskiej?
Od początku lutego śmieci z rejonu Wawra odbiera firma Lekaro. W niektórych miejscach sterty odpadów zalegają tygodniami - twierdzą mieszkańcy.
Choć teoretycznie w Polsce ustawa śmieciowa obowiązuje od lipca, w Warszawie nie poszło z nią tak łatwo. Po zamieszaniu z jej wprowadzeniem stanowisko stracił wiceprezydent stolicy, a miasto zdecydowało się na pozostanie przy poprzednim systemie na czas przejściowy.
W najbliższym czasie rozpoczną się w końcu prace nad projektem odwodnienia Aleksandrowa i Nadwiśla. Niestety nie oznacza to szybkiego uporania się z problemem zalewań i podtopień. Na to trzeba jeszcze poczekać przynajmniej kilka lat.
Na niedawnym spotkaniu z przedstawicielami urzędu miasta, mieszkańcy Wawra przedstawiali swoje pomysły na zagospodarowanie brzegów Wisły. Czy Wawer ma szansę na plażę z prawdziwego zdarzenia?
Niemal 125 zł zamiast dotychczasowych 30 zł - tyle zapłaci za wywóz śmieci emerytka, mieszkająca samotnie w domku jednorodzinnym w Wawrze. - To jedna dziewiąta mojej emerytury - mówiła podczas spotkania w wawerskim ratuszu, zorganizowanym na początku marca.
LINKI SPONSOROWANE