REKLAMA

radca prawny lukasz kwiecien 1radca prawny lukasz kwiecien 2radca prawny lukasz kwiecien 0
Wawer

środowisko »

 

Śmieci w Wawrze: za zalegające odpadki firma wini mieszkańców

  6 listopada 2014

alt='Śmieci w Wawrze: za zalegające odpadki firma wini mieszkańców'
źródło: lekaro.pl

Wciąż są problemy z odbiorem śmieci. Urząd dzielnicy interweniuje, a Lekaro obsługujące Wawer twierdzi, że wszystkiemu winni są mieszkańcy.

REKLAMA

refleks chlodnictwo 2024-11-21 2refleks chlodnictwo 2024-11-21 0
Znów mamy sterty śmieci i nie są to wcale dzikie wysypiska, a odpady zwyczajnie niewywiezione przez Lekaro.

Najwięcej problemów było ostatnio z trawą i liśćmi, jak to jesienią. Zielona dzielnica ma ich wyjątkowo dużo i nie była to przecież niespodzianka.

- Dostrzegamy problem ze sposobem odbioru odpadów zielonych i reagujemy na głosy mieszkańców. Dzielnica kilkukrotnie interweniowała w Biurze Gospodarowania Odpadami, które sprawuje nadzór nad realizacją umów z firmami odbierającymi odpady. Chodziło właśnie o skuteczniejsze egzekwowanie umowy - mówi Konrad Rajca, rzecznik prasowy urzędu dzielnicy i dodaje, że przede wszystkim trzeba lepiej oznakować kontenery. Powinno być jasne, że są one przeznaczone na odpady zielone. Firma powinna zabierać też odpady pozostawione obok kontenerów, a w razie konieczności zwiększyć ich liczbę.

Lekaro twierdzi, że to mieszkańcy są winni całemu zamieszaniu. - Wszystkie odpady segregowane (suche, szkło) i zmieszane są odbierane terminowo, zgodnie z harmonogramem dostępnym na stronie www.lekaro.pl. Wywóz następuje zawsze w godzinach 6.00-22.00 - wyjaśnia dyrektor Leszek Zagórski i podkreśla, że odpady zielone odbierane są z wyznaczonych punktów zbiórki, które są czynne w weekendy.

- Wywiązujemy się z tego terminowo. Obserwujemy jednak, że mieszkańcy dostarczają tam odpady poza godzinami otwarcia punktów lub w miejsca, gdzie w dany weekend punkt nie jest organizowany. Komplikuje to znacznie odbiór odpadów zielonych, dlatego prosimy o zapoznanie się ze szczegółowym harmonogramem otwarcia punktów dostępnym na stronie www.lekaro.pl - tłumaczy dyrektor.

Dlaczego Lekaro nie odbiera worków z trawą i liśćmi sprzed posesji, a trzeba je wozić do specjalnych miejsc?

- Odbieramy odpady zielone zgodnie z umową zawartą z miastem i opisem przedmiotu zamówienia. W ten sam sposób realizują wywóz także inni odbiorcy - podkreśla Leszek Zagórski.

Czy faktycznie wszędzie obowiązują takie zasady? Okazuje się, że nie. Na terenie Wawra jest 13 miejsc, do których samodzielnie trzeba dostarczyć skoszoną trawę, suche liście i gałęzie. Jest to rozwiązanie bardzo niewygodne - worków jest dużo, trwa w nich gnije, a większość ludzi dowozi je przecież osobówkami. Z punktów tych odpady trafiają do śmieciarek. Okazuje się, że w dzielnicach obsługiwanych przez MPO wystarczy je postawić przed posesją.

- Odpady zielone z zabudowy jednorodzinnej odbierane są bezpośrednio od mieszkańców zgodnie z harmonogramem zamieszczonym na stronie. W przypadku zabudowy wielorodzinnej odbiór realizowany jest na zgłoszenie zarządcy nieruchomości - mówi Joanna Mroczek, rzeczniczka MPO.

Dlaczego w Wawrze - dzielnicy, która z racji charakteru i rodzaju zabudowy, ma ogromną ilość zielonych śmieci - zgodzono się na tak niekorzystne dla mieszkańców warunki?

AS

Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

san giovani ogolny 2021-09-29 nowy 2san giovani ogolny 2021-09-29 nowy 0

Komentarze (10)

# swojak

06.11.2014 11:31

A ja wystawiam odpady zielone razem ze śmieciami ogólnymi i Lekaro je zabiera. Nie mam w deklaracji segregacji, więc liście i trawa to dla mnie zwykłe śmieci. Wcześniej woziłem, ale dlaczego mam płacić za paliwo i brudzić sobie auto, nie wspominając stracony czas?
Latem zawoziłem zwykłe śmieci do gminy, bo mi śmierdziały, a nie chcą zwiększyć częstotliwości odbioru. Ale to ich nie przekonało. Latem zacznę wysyłkę pocztą do biuro gospodarowania odpadami komunalnymi. Skoro nie chcą nawet za opłatą zwiększyć częstotliwości, to będą sobie z biura je sami wyrzucać. Nie dajcie się ogłupiać i żądajcie tego, co się Wam należy.

# wawerczyk

06.11.2014 18:30

Odbiera terminowo...chyba kase. Śmieci nigdy jeszcze nie wywieźli w terminie, często wcale. Na reklamację odpowiadają ze złożona po 24h od terminu odbioru. Ja chcę poprzednią firmę a nie śmietnik pod domem, bo z kontenerów się wylewa: śmieci, smrod, robactwo

# listek

07.11.2014 17:16

a jak ktoś bez samochodu, to ma na plecach kilometr nosić, czy wozić autobusem?

REKLAMA

smaki zycia 2024-09-03 2smaki zycia 2024-09-03 0

# railman

07.11.2014 22:10

Ludzie pomyślcie logicznie...pakujecie śmieci w polietylenowy worek, pojazdem silnikowym dostarczacie do punktu, z punktu zabiera je ciężarówka i wiezie na hałdę...to jest ekologia? Mój dziadek i pradziadek i jeszcze pewnie pra pra palili śmieci, kiedy była ku temu sprzyjająca pogoda i nie przeszkadzali sąsiadom. Nie dajmy się zwariować

# swojak

09.11.2014 12:44

palenie śmieci czy liści, to głupi pomysł, chyba, że mieszkasz 2-3 km od najbliższego sąsiada. Zabudowa obecnie jest tak gęsta, że nie wyobrażam sobie, aby sąsiad palił liście, a cały smród i dym leciałby do mojego domu. Bez przesady - nie muszę wąchać dymu. Dym z palonych liści ma toksyczne substancje. Miasto z tego co wiem ma swoją kompostownię i powinno odbierać od nas liście bezpłatnie.

# railman

10.11.2014 00:33

Jak się nie podoba zapach palonych liści to wracaj na Mokotów albo Ursynów...Tu jest Wawer i zawsze tak było. Hipokryzją jest palenie liści gdzie indziej, bo na kompost jak pewnie wiesz nie wszystko się nadaje, zimą zwłaszcza. Toksyczne substancje ma też dym wędzarniczy..ale szyneczkę tradycyjną wsuwasz!!!

# swojak

12.11.2014 09:03

do #railman'a - nie wiesz co piszesz. Jeśli sąsiad za płotem pali mokre liście, a gęsty, duszący dym wpada mi do domu, to raczej nie jest nic miłego.
Trzeba być mocno niedokształconym, aby usprawiedliwiać to stwierdzeniem :" zawsze tak było". I co z tego, że było. Ale mamy XXI wiek, a nie XIX. W kompostowni nie pali się liści - litości, skąd czerpiesz te wiadomości?
Dymu wędzarniczego nie wdycham, a zapewniam cię, że firmy, które w ten sposób konserwują wędliny tez nie wdychają, bo pracownik już po jednym dniu padłby trupem.

# 2346534

19.11.2014 15:14

#swojak napisał(a) 09.11.2014 12:44
palenie śmieci czy liści, to głupi pomysł, chyba, że mieszkasz 2-3 km od najbliższego sąsiada. Zabudowa obecnie jest tak gęsta, że nie wyobrażam sobie, aby sąsiad palił liście, a cały smród i dym leciałby do mojego domu. Bez przesady - nie muszę wąchać dymu. Dym z palonych liści ma toksyczne substancje. Miasto z tego co wiem ma swoją kompostownię i powinno odbierać od nas liście bezpłatnie.

Palone liście mają toksyczne substancje? WIĘKSZYCH GŁUPOT DAWNIO NIE CZYTAŁEM.

# gość

20.11.2014 08:07

Miało być tak ekologicznie, sortowanie śmieci i dbanie o środowisko. Wychodzi jednak na to, że tylko opłaty poszły w górę a jakość usługi spadła znacząco. Wożenie śmieci własnym autem do wyznaczonych punktów to jakaś kpina.

# gość

20.11.2014 08:10

"Palone liście mają toksyczne substancje? WIĘKSZYCH GŁUPOT DAWNIO NIE CZYTAŁEM."
TO POWINIENEŚ SIE DOKSZTAŁCIĆ. Poziom wiedzy ludzi takich jak Pan często przeraża, a mamy już XXI i dostęp do wiedzy jest wręcz nieograniczony!
więcej na forum

LINKI SPONSOROWANE

Zapraszamy na zakupy

Najnowsze informacje na TuWawer

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni