Zielone śmieci będą gniły przez miesiąc?
22 maja 2015
Wawer utonie w odpadach zielonych? Niebieskie worki ze zgrabionymi liśćmi i igliwiem wywożone są sprzed posesji raz w miesiącu. - To skandal. Przecież Wawer jest najbardziej zieloną dzielnicą stolicy, a z każdej działki niemal codziennie można zebrać ciężarówkę odpadów - denerwuje się Marek Wilczyński, który zgłosił nam problem. - Mają się ukisić i śmierdzieć? - dodają inni mieszkańcy.
ZTM radzi, jak nie płakać po 521
Pomimo protestów mieszkańców i radnych Wawra, ZTM nie zrezygnował z planów skrócenia linii 521, argumentując, że dubluje ona komunikację szynową, która jest znacznie bardziej efektywna. Aby złagodzić głosy krytyki, ZTM postanowił opublikować na swych stronach... poradnik dla pasażerów.
Są chętni do skorzystania?
Raz na miesiąc! - To po prostu granda - denerwuje się Marek Wilczyński, mieszkaniec Falenicy i były radny, który napisał w tej sprawie do redakcji. - Przecież we wszystkich dzielnicach wywózka ma miejsce dwa razy w miesiącu. Urzędnicy chyba nie znają potrzeb mieszkańców Wawra - denerwuje się.
Niedawno na nasz telefon dyżurny zadzwonił także Jerzy Drygas z Anina. - Zapoznałem się z urzędową rozpiską i aż przecierałem oczy ze zdumienia. Raz w miesiącu wywóz zielonych odpadków? To zakrawa na bezczelność. Urzędnicy może pochodzą z Radomia czy Krakowa, ale powinni poznać warszawską rzeczywistość - grzmi pan Jerzy.
Tym bardziej że Wawer, ale także Rembertów i Wesoła w okresie od maja do listopada będą miały zabierane sprzed bram posesji worki z liśćmi i igliwiem w drugi poniedziałek miesiąca a Praga Północ i Praga Południe... dwa razy w miesiącu, z wyjątkiem czerwca i sierpnia, gdy śmieciarka przyjedzie tylko raz. Czy urzędnicy nie widzą różnicy między dzielnicami? Wawer, ale także Rembertów i Wesoła w okresie od maja do listopada będą miały zabierane sprzed bram posesji worki z liśćmi i igliwiem w drugi poniedziałek miesiąca a Praga Północ i Praga Południe... dwa razy w miesiącu, z wyjątkiem czerwca i sierpnia, gdy śmieciarka przyjedzie tylko raz. Obie Pragi zdominowane są przez bloki (nie licząc Saskiej Kępy), zaś w Wawrze, Rembertowie i Wesołej króluje zabudowa jednorodzinna z dużymi ogrodami. - Grabić można codziennie dwa razy, a i tak wiatr zawieje i igły spadną na działkę. Tyle że ani nie można tego spalić, bo zakaz, a teraz na dodatek nikt tego nie zabierze przez cztery tygodnie. Mam te odpadki wyrzucić na ulicę i udawać, że tyle z sosen nasypało? - pyta roztrzęsiona pani Wanda ze Zbójnej Góry.
Konrad Rajca, rzecznik dzielnicy Wawer potwierdza, że firma Lekaro odbierać będzie odpady zielone tylko raz w miesiącu. Taką umowę zawarło z przedsiębiorstwem stołeczne Biuro Gospodarowania Odpadami.
To zakrawa na absurd. - To tak, jakby wybudować wał przeciwpowodziowy na Marszałkowskiej a nie wzdłuż Wału Miedzeszyńskiego. Po prostu mieszkańcy znów zostali ze swoimi problemami sami - mówi smutno Jerzy Drygas.
Przemysław Burkiewicz
.





































