Ksiądz z kościoła garnizonowego oskarżony o gwałt, 17 zarzutów
3 października 2013
Po półtorarocznym śledztwie prokuratura postawiła zarzuty wobec ks. Jacka S. Akt oskarżenia trafił w końcu do sądu. Byłemu już księdzu grozi wiele lat więzienia.
Marriott nad Zalewem Zegrzyńskim. Jak będzie wyglądał?
Już wkrótce nad Zalewem Zegrzyńskim powstanie hotel Marriott. Nowoczesny obiekt pomieści około 200 pokoi i będzie pierwszym hotelem w Polsce wybudowanym w całości z ekologicznych modułów prefabrykowanych. Gdzie dokładnie powstanie?
Są też zarzuty dotyczące wykorzystania seksualnego osób małoletnich, kolejne - seksualnego nadużycia stosunku zależności. Ksiądz jest oskarżony też o nakłanianie do aborcji. Nieoficjalnie mówi się o 12 pokrzywdzonych. Jeśli przestępstwa zostaną udowodnione, księdzu grozi wiele lat więzienia.
O sprawie księdza, który cieszył się dużym szacunkiem wśród parafian pisaliśmy kilkakrotnie. Ksiądz Jacek trafił do legionowskiego kościoła garnizonowego w 2006 r. Bardzo szybko zdobył zaufanie zarówno dorosłych, jak i dzieci, z którymi miał świetny kontakt.
Były ksiądz Jacek S.
Co ciekawe, w przypadku legionowskiego księdza jego zwierzchnicy nie czekali na prawomocny wyrok, by wyciągnąć konsekwencje - tak jak stało się to w przypadku księdza Grzegorza na sąsiednim Tarchominie.
Tutaj reakcja była błyskawiczna: "Po otrzymaniu informacji na temat powodów zatrzymania ks. Jacka S. z dniem 17 stycznia 2012 roku kuria polowa zawiesiła go w sprawowaniu wszelkich funkcji i urzędów w ordynariacie polowym. Ten całkowity zakaz jakiejkolwiek posługi w Ordynariacie Polowym obowiązuje ks. Jacka S. do czasu wyjaśnienia stawianych mu zarzutów. Wobec ks. Jacka S. zostanie niezwłocznie podjęte wstępne dochodzenie kanoniczne, zgodnie z kanonem 1717 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Po zakończeniu wspomnianego dochodzenia, kierując się przepisami zawartymi w motu proprio Sacramentorum sanctitatis tutela, wszystkie zebrane informacje zostaną przekazane Stolicy Apostolskiej...".
Tak też się stało. Watykan zadecydował o przeniesieniu Jacka S. do stanu świeckiego.
Na konferencji prasowej zorganizowanej przez kurię polową w związku ze sprawą byłego już księdza - co podkreślali przedstawiciele ordynariatu - kilkakrotnie padło słowo "przepraszamy".
- Smutek i przygnębienie. W ordynariacie polowym znany mi jest jeden przypadek takiego zachowania, niegodnego, złego, ale jeden za dużo. To nie powinno się nigdy zdarzyć. Osobiście bardzo nad tym ubolewam i bardzo przepraszam wszystkich pokrzywdzonych i wszystkich, których to zachowanie księdza dotknęło. Moja postawa wobec zjawiska pedofilii może być opisana przez dwa słowa: zero tolerancji, to jest moje wewnętrzne przekonanie - mówił biskup polowy wojska polskiego Józef Guzek. Dodał też, że pokrzywdzeni i ich rodziny mogli i wciąż mogą liczyć na pomoc psychologów w tej sprawie. Zapewnia to kuria.
AS
.














































