Czarna seria rowerzystów. Jednego dnia wpadło aż sześciu amatorów jazdy z promilami
dzisiaj, 05:43
Gdyby Mikołaj Kopernik badał tego dnia ruch ciał, zapewne doszedłby do wniosku, że niektóre jednoślady poruszają się po bardzo osobliwych orbitach. Policjanci nie analizowali jednak astronomii, lecz trzeźwość rowerzystów. Efekt kontroli okazał się wyjątkowo niepokojący.
W czwartek, 4 czerwca, policjanci prowadzili wzmożone kontrole trzeźwości użytkowników jednośladów. Wyniki działań okazały się alarmujące.
W ciągu zaledwie kilkunastu godzin funkcjonariusze wyeliminowali z ruchu sześciu rowerzystów znajdujących się pod wpływem alkoholu. Każdy z nich zdecydował się wsiąść na rower mimo obowiązujących przepisów i zagrożenia, jakie takie zachowanie stwarza dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Można powiedzieć, że był to peleton, który zdecydowanie nie walczył o żółtą koszulkę lidera rozsądku. W tej konkurencji wszyscy uczestnicy odpadli już na starcie.
Wysokie mandaty dla rowerzystów jadących po alkoholu
Wszyscy zatrzymani ponieśli konsekwencje przewidziane przez obowiązujące przepisy. Policjanci ukarali ich wysokimi mandatami zgodnie z aktualnym taryfikatorem.
Jazda rowerem po alkoholu nie jest niewinną przejażdżką. Alkohol wpływa na koncentrację, ocenę sytuacji oraz czas reakcji, przez co znacząco zwiększa ryzyko wypadku.
Policja przypomina: rowerzysta także odpowiada za bezpieczeństwo
Funkcjonariusze apelują do wszystkich użytkowników jednośladów o zachowanie rozsądku i bezwzględną trzeźwość na drodze. Alkohol zaburza równowagę i opóźnia reakcje. Rowerzysta jest niechronionym uczestnikiem ruchu drogowego, dlatego w przypadku zderzenia z samochodem ryzyko poważnych konsekwencji jest szczególnie wysokie.
Przepisy przewidują surowe sankcje. Za jazdę po użyciu alkoholu grozi mandat od 1000 złotych, a za jazdę w stanie nietrzeźwości co najmniej 2500 złotych. Policjanci przypominają również, aby reagować w sytuacji, gdy ktoś po spożyciu alkoholu zamierza wsiąść na rower. W takich przypadkach należy powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Puenta tej historii jest prosta niczym rama roweru: jeśli piłeś, prowadź najwyżej rozmowę. Rower zdecydowanie lepiej czuje się w towarzystwie trzeźwego kierującego.
Red






































