Ta ulica miała zmienić Białołękę. Czy kiedykolwiek powstanie?
dzisiaj, 09:29
O budowie tej alternatywnej wobec ulicy Ostródzkiej trasy na Zielonej Białołęce mówi się od lat. Chodzi o ulicę Nowo-Kowalskiego, która miałaby połączyć Brzeziny z Bródnem wiaduktem nad trasą S8. Czy realizacja tej inwestycji jest dziś jeszcze realna?
Już w 2009 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, opracowując projekt budowy trasy S8, uwzględniła w nim węzeł Nowo-Kowalskiego. Ostatecznie, na etapie przebudowy Trasy Toruńskiej, zrezygnowano jednak z jego realizacji. Węzeł mógł powstać w rejonie ulicy Kowalskiego po stronie Bródna oraz Kopijników po stronie Białołęki.
Flyspot wyróżniony nagrodą Tripadvisor Travellers' Choice! Latałeś/aś już w tym tunelu?
Są miejsca, o których najlepiej świadczą nie hasła reklamowe, lecz opinie gości. Właśnie do tej grupy dołącza teraz Flyspot, uhonorowany nagrodą Tripadvisor Travellers' Choice 2025. Co sprawia, że tyle osób wraca z tego miejsca z wrażeniem, że trzeba to przeżyć samemu?
Znaczenie tej inwestycji byłoby ogromne. Nowa trasa bez wątpienia odciążyłaby ulicę Ostródzką, biegnącą równolegle do planowanej Nowo-Kowalskiego. Rezerwa terenowa pod budowę drogi ma 20 metrów szerokości, co pozwala na realizację jezdni o szerokości 6,5 metra wraz z chodnikami po obu stronach oraz ścieżką rowerową.
Zgodnie z pierwotnymi założeniami ulica miałaby zaczynać się po stronie Bródna, tuż przed trasą S8, biec równolegle do Ostródzkiej i łączyć się z nią dopiero na wysokości ulicy Porannej Rosy.
Wiadukt nad S8 byłby kluczowy
- W pracach nad studium zagospodarowania przestrzennego ulica Nowo-Kowalskiego była uwzględniona z wiaduktem nad S8. Po stronie Białołęki jako droga zbiorcza, po stronie Bródna jako lokalna. Po zmianie ustawy prace nad studium przerwano i rozpoczęto prace nad planem ogólnym. Niestety, Nowo-Kowalskiego została zdegradowana do drogi lokalnej i w planie ogólnym już nie figuruje. Występuje jedynie jako droga lokalna w gestii dzielnicy, bez wiaduktu nad S8 - tłumaczy radny Sebastian Gut.
Jak podkreśla, takie bezkolizyjne przeprawy w Warszawie lewobrzeżnej są standardem, szczególnie na Bielanach i Żoliborzu. Tymczasem na Białołęce wciąż ich brakuje.
- Układ drogowy północ-południe nie zmienił się tu od kilkudziesięciu lat. Mamy te same ulice, które kiedyś obsługiwały kilka tysięcy mieszkańców, a dziś - przy ponad 50 tysiącach - są niewydolne. Nowo-Kowalskiego z wiaduktem nad S8 jest potrzebna, by odciążyć m.in. Ostródzką i Głębocką. To także szansa na infrastrukturę rowerową, na którą wzdłuż Ostródzkiej po prostu nie ma miejsca - dodaje radny.
Ile kosztowałaby Nowo-Kowalskiego?
- Przy założeniu, że na kilku odcinkach grunty zostaną przekazane miastu nieodpłatnie, zgodnie z umowami z deweloperami, szacunkowy koszt wykupu pozostałych terenów wyniósłby około 30 mln zł - informuje wiceburmistrz Białołęki Piotr Cieszkowski.
Już sam koszt pozyskania gruntów pokazuje skalę wyzwania dla dzielnicy. Co więcej, nikt nie podjął się jeszcze nawet wstępnego oszacowania kosztów budowy drogi.
- Koszt realizacji ulicy Nowo-Kowalskiego zostanie określony dopiero po podjęciu decyzji o jej realizacji, na etapie przygotowywania wniosku o wpisanie inwestycji do Wieloletniej Prognozy Finansowej - informuje Zarząd Dróg Miejskich.
Częściowa realizacja, ale bez wiaduktu
W planach na najbliższe lata nie ma budowy ulicy Nowo-Kowalskiego. Pewnym światełkiem w tunelu są dwa krótkie odcinki, które powstaną przy okazji inwestycji deweloperskich: jeden, około 160-metrowy, od ul. Juranda ze Spychowa do osiedla Wawel, oraz drugi - o podobnej długości - w rejonie ul. Porannej Rosy.
Na tym jednak plany się kończą. Uchwalony w 2024 roku miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla rejonu Brzezin nie dopuszcza już nowej zabudowy wielorodzinnej. To oznacza, że deweloperzy nie będą mogli sfinansować kolejnych fragmentów drogi. A ulica Nowo-Kowalskiego z wiaduktem nad S8 pozostaje - przynajmniej na razie - w sferze marzeń mieszkańców Zielonej Białołęki.
DB
.










































