Brakuje parkomatu przy przychodni na Szajnochy
18 grudnia 2025
Nasz czytelnik zwraca uwagę na problem z parkowaniem w rejonie przychodni przy ul. Szajnochy. Jak opisuje, zamiast skupić się na szybkim dotarciu z dzieckiem do lekarza, musiał szukać parkomatu.
- Przyjechałem z dwuletnim dzieckiem do przychodni przy Szajnochy. Wybrałem samochód, żeby było szybciej i bez przesiadek. Zaparkowałem na Żółkowskich i poszedłem znaleźć parkomat.
Fabryka Opla, zajezdnia MZK, baza MPT. Hala Marymoncka w pigułce
85 lat liczy już sobie historia Hali Marymonckiej. W samo południe 1 grudnia 1938 roku z udziałem prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego odbyła się uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę hali targowej. Od tego wydarzenia minęły jednak 32 lata, zanim hala zaczęła być wykorzystywana do handlu.
Ani na Szajnochy, ani na Żółkowskich, ani na placu Lelewela żadnego urządzenia nie było. Widziałem, jak inni kierowcy też złorzeczyli - relacjonuje czytelnik.
Jak dodaje, pracownica rejestracji poinformowała go, że najbliższy parkomat stoi "kilkaset metrów dalej", przy Mickiewicza. - Dlaczego nie postawiono urządzenia tuż przy przychodni? - pyta.
ZDM: "Nie planujemy montażu parkomatu"
Zarząd Dróg Miejskich odpowiada jasno: w najbliższym czasie parkomat przy przychodni nie powstanie. - W bezpośredniej okolicy przychodni jest jedynie 3-5 miejsc postojowych. Pozostały teren to miejsca dla mieszkańców z identyfikatorem B-35 albo obszar poza pasem drogi publicznej. Mamy ograniczoną liczbę parkomatów, dlatego nie planujemy montażu nowego urządzenia - wyjaśnia rzecznik ZDM Maciej Dziubiński. Najbliższe parkomaty stoją przy skrzyżowaniu Lelewela (przedłużenie Żółkowskich) z Modrzejewskiej oraz przy skrzyżowaniu Mickiewicza i Drużbackiej.
Rzecznik przypomina też, że w strefie B-35 nie da się wyznaczyć standardowej strefy płatnego parkowania. - Przepisy pozwalają jedynie na warunkowy postój. Dlatego wydzielamy miejsca wyłącznie dla mieszkańców i wydajemy identyfikatory. W przeciwnym razie musielibyśmy wprowadzić całkowity zakaz postoju - dodaje.
Dlaczego? Tego rzecznik ZDM nie wyjaśnia, ale skoro można postawić znak zakaz postoju dla wszystkich z wyjątkiem mieszkańców, to można też zrobić wyjątek dla pacjentów przychodni.
Do sprawiedliwości bardzo daleko
Obowiązujący na Żoliborzu system parkowania tworzy realne nierówności. Posiadacze identyfikatorów mieszkańca mogą korzystać z miejsc na publicznej ulicy, ale np. pacjenci przychodni przy Szajnochy, którzy przyjechali z Bielan nie mogą na nich zaparkować, nawet jak cały dzień są puste. Jednocześnie ZDM nie chce postawić parkomatu przy przychodni, żeby chorzy bez konieczności biegania po okolicy mogli zaparkować na miejscach płatnych, bo "nie opłaca się". Kuriozalne tłumaczenie publicznego urzędu.
Wszyscy warszawiacy płacą takie same podatki, ale nie wszyscy mają równy dostęp do publicznej przestrzeni parkingowej. Rozwiązania przyjęte w stolicy są dalekie od ideału. Przykład parkowania przy przychodni na Szajnochy ilustruje to doskonale.
DB
.













































