Nowe tory na Białołęce. "Wszystkie warianty są złe"
30 listopada 2020
Przygotowane przez PKP PLK propozycje rozbudowy linii kolejowej są miażdżone siłą argumentów mieszkańców Białołęki. W środę do listy krytyków dołączą radni.
Przypomnijmy: PKP PLK przymierza się do zwiększenia przepustowości linii między Dworcem Wschodnim a Nasielskiem, w ramach którego rozważany jest czwarty tor przez Białołękę i nowa stacja na przecięciu z rezerwą terenu pod przedłużenie Kuklińskiego (trasą mostu Skłodowskiej-Curie). Każdy z trzech przygotowanych wariantów jest kontrowersyjny: pierwszy i drugi zakładają m.in.
Nowy most nad Kanałem Żerańskim. Ogłoszono przetarg na projekt przeprawy
Do 26 października można składać oferty na zaprojektowanie nowego mostu nad Kanałem Żerańskim na Białołęce. Przeprawa ma powstać w ciągu ulicy Zdziarskiej, a projekt obejmie również przebudowę i budowę infrastruktury na odcinku od Ostródzkiej do Płochocińskiej.
likwidację ulicy Zawiślańskiej, a trzeci - budowę wiaduktu nad Klasyków między blokami mieszkalnymi a zabytkowym kościołem.
Nowe tory na Białołęce
- Żaden z wariantów nie jest idealny, ale trzeci to już jest jakąś abstrakcją - komentuje nasz czytelnik. - Przecina i pewnie potencjalnie zdewastuje lasy Henryków i Dąbrówka. Dalej przetnie rezerwaty ornitologiczne, obszar natury 2000, zniszczy tereny rekreacyjne i szlaki rowerowe. Na dokładkę unicestwi zabytkowy park w Jabłonnie.
W środę 2 grudnia wieczorem białołęccy radni spotkają się online specjalnie po to, by porozmawiać o inwestycji i - jak można się spodziewać - wytknąć kolejarzom niepoważne traktowanie mieszkańców. W projekcie stanowiska czytamy, że "Rada Dzielnicy Białołęka wyraża stanowczy sprzeciw wobec formy i organizacji przeprowadzenia na potrzeby PKP Polskie Linie Kolejowe konsultacji społecznych". Radni planują wydać negatywną opinię dla wszystkich wariantów.
- Ich realizacja, a w szczególności wariantu trzeciego, oznaczałaby ogromne i nieodwracalne koszty ekologiczne, wycinkę ogromnej ilości drzew oraz segmentację zwartych obszarów leśnych - czytamy. - Taka propozycja przebiegu linii kolejowej stoi w sprzeczności z celami nakreślonymi w strategii rozwoju Warszawy i z całą pewnością spotka się z poważnymi protestami społecznymi.
"Propaganda PKP PLK"
To nie koniec. W projekcie uzasadnienia czytamy, że "przedstawione w konsultacjach materiały mają głównie charakter propagandowy i niezwykle mało czytelny" oraz, że "należy postawić tezę, że jest to działanie celowe, które zmierza do uniknięcia jakiejkolwiek faktycznej konsultacji z mieszkańcami".
- Przebieg projektowanych na terenie dzielnicy linii kolejowych jest do rozważenia jedynie z warunkiem dostosowania projektu do istniejącej infrastruktury, zapewnienia odpowiedniej ilości przejść, parkingów przy stacjach, zabezpieczenia mieszkańców zamieszkałych przy liniach kolejowych przez negatywnymi skutkami związanymi z nadmiernym hałasem i wibracjami poprzez postawienie ekranów dźwiękoszczelnych - piszą radni. - Przebieg projektowanych linii kolejowych nie może także znacząco ingerować w linie rozgraniczające istniejących dróg, tak jak ma to miejsce w wariancie I i II w przebiegu linii kolejowej po ulicy Zawiślańskiej.
(dg)
.














































