Nieoficjalnie: Na Białołęce PO wciąż najsilniejsza
26 października 2015
Według nieoficjalnych danych najwięcej głosów w wyborach do Sejmu i Senatu otrzymali kandydaci PO.
Wyniki na Białołęce są zatem nieco inne, niż w całej Polsce. PO zachowuje prowadzenie, chociaż jej przewaga nad PiS-em topnieje do trzech punktów procentowych. Bardzo dobry, dwucyfrowy wynik notuje Nowoczesna.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Jednocześnie mamy sporą nadreprezentację wyborców lewicowych, bo nad progami wyborczymi - 8-procentowym dla koalicji i 5-procentowym dla partii - są zarówno Zjednoczona Lewica, jak i Razem. Lepszy od ogólnopolskiego wynik otrzymuje (kosztem komitetu Pawła Kukiza i PiS-u) partia KORWiN. Ludowcy tradycyjnie mają na Białołęce marginalne poparcie.
W wyborach do Senatu najwięcej głosów otrzymała kandydatka PO Barbara Borys-Damięcka (26 705), która pokonała Annę Marię Anders z PiS (17 284) i Katarzynę Pawlak (9 029) z komitetu Obywatele do Parlamentu.
Według danych Państwowej Komisji Wyborczej o godz. 17:00 frekwencja na Białołęce wyniosła 51,54% i była minimalnie wyższa od warszawskiej średniej. Najchętniej głosowano w komisjach obwodowych nr 872 w gimnazjum przy Przytulnej, 874 w szkole podstawowej przy Bohaterów i 871 w szkole podstawowej przy Podróżniczej.
(dg)
.







































