"Nie ma czegoś takiego, jak metro na Białołękę". A tyle było obietnic
14 stycznia 2021
źródło: Wikimedia Commons / Adrian Grycuk
Lata mijają, a niektórzy wciąż łudzą się, że północna dzielnica Warszawy dostanie odcinek podziemnej kolei.
- Na ostatnim specjalnym posiedzeniu miejskiej komisji infrastruktury dotyczącym nowych torów kolejowych w naszej dzielnicy zapytałem, czy PKP PLK oraz autorzy wstępnej koncepcji uwzględnili kolizję z linią metra, jaka ma zostać wybudowana na Białołęce - relacjonuje radny dzielnicy Piotr Gozdek. - Przedstawiciel PKP odpowiedział, że nie zostało to uwzględnione, ponieważ "nie ma czegoś takiego, jak metro na Białołękę".
Metra na Białołęce nie będzie
.
Od września będzie kino na Białołęce!
Nie po drugiej stronie Wisły, nie na Woli, Targówku czy w Śródmieściu. U nas, blisko. Białołęcki Ośrodek Kultury otwiera salę kinową z ofertą dla wszystkich miłośników sztuki filmowej i dobrej rozrywki.
..i miał absolutną rację. Metra na Białołękę nigdy nie było i nie ma w żadnych planach inwestycyjnych warszawskiego ratusza. Radny Gozdek przypomina jednak, że trzy lata temu - podczas kampanii wyborczej - Rafał Trzaskowski obiecał wydłużenie pierwszej linii obok cmentarza na Wólce Węglowej, pod Wisłą na Tarchomin, w rejon skrzyżowania Światowida i Mehoffera. Taki przebieg nie kolidowałby z żadnym z trzech wariantów dodatkowych torów przez Białołękę, zaproponowanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe.
Metro na Tarchomin pozostało obietnicą
Zgodnie z planami z lat 80. ubiegłego wieku druga linia metra miała biec z Dworca Wileńskiego pod Jagiellońską i Modlińską, ze stacjami m.in. pod rondem Starzyńskiego i węzłem Żerań FSO. Następnie tunel miał odginać się w kierunku Wisły i biec pod Światowida aż do Winnicy. W 2006 roku koncepcja została zmieniona na realizowaną obecnie, ze stacjami na Targówku Mieszkaniowym, Zaciszu i Bródnie.
Co obiecała Gronkiewicz-Waltz?
W tym samym roku Hanna Gronkiewicz-Waltz - ubiegająca się o pierwszą kadencję w roli prezydenta Warszawy - obiecała wydłużenie na Tarchomin nie drugiej, lecz pierwszej linii metra. Pociągi miały jechać z Młocin na północny wschód (stacja Pułkowa), a następnie przekraczać Wisłę tunelem lub mostem i docierać na Tarchomin, Nowodwory i Winnicę. Białołęka miała dostać cztery stacje. Niestety już w roku 2008 oddano do użytku stację Młociny i linię uznano za ukończoną. Rekompensatą dla Tarchomina, Nowodworów i Winnicy jest wciąż niedokończona linia tramwajowa.
(dg)
.




![Wyborcze bajki z mchu i paproci. Jak to z metrem było? [KOMENTARZ]](https://tustolica.pl/fotomini/77723_200_130.jpg)


































